Reklama

Reklama

Wybory na Węgrzech 2018. Niezależny burmistrz chce współpracy opozycji

Niezależny burmistrz miasta Hodmezoevasarhely, który niespodziewanie wygrał lutowe wybory szefa miasta, gdy poparły go wszystkie siły opozycyjne, opowiedział się za ogólnokrajową koordynacją sił opozycyjnych w wyborach parlamentarnych na Węgrzech 8 kwietnia.

Burmistrz Peter Marki-Zay uważa, że jeśli koordynacja w szeregach opozycji nie dojdzie do skutku, to przynajmniej wyborcy powinni wiedzieć, który z kandydatów opozycji jest najsilniejszym rywalem kandydata rządzącego Fideszu w poszczególnych okręgach. W środę mówił o tym na konferencji prasowej w Budapeszcie, podczas której przedstawiono około 50 kandydatów mogących - według uczestników konferencji - zagrozić kandydatom koalicji rządzącej.

Reklama

Marki-Zay ocenił, że wybory burmistrza w Hodmezoevasarhely pokazały całym Węgrom, iż kandydata Fideszu można pokonać nawet w mateczniku tej partii, głosując wspólnymi siłami zwolenników opozycji na jednego kandydata, gdyż większość obywateli irytuje korupcja i to, że się ich straszy migrantami. Jak zaznaczył, we wszystkich 106 jednomandatowych okręgach wyborczych należy zatem wskazać najsilniejszych kandydatów opozycji.

W środę liderzy kilku projektów stworzonych z myślą o podpowiedzeniu wyborcom, który kandydat opozycji ma największe szanse na wygraną z przedstawicielem koalicji rządzącej w danym okręgu, zaprezentowali nazwiska 52 takich osób. Zaapelowali przy tym, by w jednomandatowych okręgach oddawać głos właśnie na nich, a na liście partyjnej głosować wedle swoich preferencji partyjnych.

Stworzona została także specjalna strona, na której można sprawdzić, który kandydat opozycji ma największe szanse w poszczególnych okręgach.

W węgierskich wyborach w jednej turze zostanie wyłonionych 199 posłów. Na Węgrzech obowiązuje mieszany system wyborczy. 106 posłów jest wybieranych w jednomandatowych okręgach wyborczych, a pozostałych 93 trafia do parlamentu z list partyjnych.

Marki-Zay powiedział, że ważna jest wysoka frekwencja. On sam zdobył w wyborach burmistrza 57,5 proc. głosów, podczas gdy kandydat Fideszu Zoltan Hegedues 41,6 proc., m.in. właśnie dzięki wyższej niż w poprzednich wyborach frekwencji. Wynik ten był zaskoczeniem, gdyż Hodmezoevasarhely to rodzinne miasto szefa kancelarii premiera Viktora Orbana, Janosa Lazara, który sam przez długie lata był tu burmistrzem. Podczas ostatnich wyborów do władz lokalnych w 2014 r. Fidesz odniósł tu zdecydowane zwycięstwo, zdobywając 61 proc. głosów i pozostawiając daleko w tyle Jobbik (17,1 proc.) oraz Węgierską Partię Socjalistyczną (MSZP, 14,9 proc.).

Po wyborach w Hodmezoevasarhely wśród liderów opozycji odezwały się apele o ogólnokrajową koordynację w celu zjednoczenia sił w rywalizacji z kandydatami koalicji rządzącej, ale nie przyniosły one wyników. Zdaniem wielu komentatorów realną stawką takiej współpracy byłoby co najwyżej to, by nie dopuścić do uzyskania przez koalicję rządzącą większości 2/3 głosów w parlamencie.

Sondaże przed wyborami prognozują zdecydowane zwycięstwo rządzącej od 2010 r. koalicji Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP). Według opublikowanych we wtorek wyników sondażu Zavecz Research na Fidesz-KDNP chce głosować 47 proc. wyborców pewnych swoich preferencji, na Jobbik 19 proc., na koalicję MSZP-Dialog 13 proc., na Koalicję Demokratyczną 8 proc., a na partię Polityka Może Być inna - 6 proc.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne