Reklama

Reklama

Wybory do Parlamentu Europejskiego 2014

Lista europosłów: Kosma Złotowski

Kosma Złotowski z Prawa i Sprawiedliwości zdobył mandat w okręgu kujawsko-pomorskim. Jak podkreślał w trakcie kampanii, eurowybory powinny być początkiem, który doprowadzi do zwycięstwa PiS w kolejnych wyborach.

Złotowski po raz drugie startował w wyborach do PE. Pierwszy raz o mandat - bez powodzenia - ubiegał się w 2004 r., gdy startując z drugiego miejsca, zdobył ponad 4 tys. głosów. Z kolei przed pięcioma laty miał być liderem listy. Jego kandydaturę zaakceptował nawet zarząd główny PiS, ale później komitet polityczny wskazał na jego miejsce Ryszarda Czarneckiego, który w latach 2004-2009 był europosłem z Dolnego Śląska. Złotowski w ogóle nie znalazł się na liście.

Reklama

Decyzja wywołała oburzenie wśród bydgoskich działaczy PiS. Jako pierwszy zmianę lidera listy oprotestował ówczesny szef rady regionalnej PiS poseł Wojciech Mojzesowicz. Żądał zmiany decyzji władz centralnych, a gdy się tego nie doczekał, wystąpił z partii. W ślady Mojzesowicza poszła grupa działaczy PiS z okręgu, w większości samorządowców.

Złotowski, mimo że nie znalazł się na liście, włączył się w kampanię wyborczą do PE. "Złotowski pokazał wielką klasę, bo to nie jest łatwo zacisnąć zęby, schować osobiste ambicje, urazy, emocje i jednak zagrać w drużynie" - komentował wówczas Czarnecki, który ostatecznie zdobył mandat z okręgu kujawsko-pomorskiego.

W tegorocznych wyborach do PE Złotowski był liderem listy. Podczas konwencji inaugurującej kampanię w okręgu kujawsko-pomorskim przekonywał, że celem PiS jest rozwój Polski. "Naszym celem jest zmiana. Tej zmiany możemy dokonać tylko my, musimy to jasno sobie uświadomić. Czy zmienimy Polskę 25 maja? Nie! W PE jest ponad 700 posłów, 51 z Polski. My musimy sobie uświadomić, że teraz będą wybory do PE, ale za kilka miesięcy będą wybory samorządowe (...), to wybory realnej władzy. Za kilkanaście miesięcy odbędą się wybory prezydenta Rzeczypospolitej i wybory najwyższej władzy - Sejmu i Senatu" - mówił Złotowski.

Zaznaczył, że wybory do PE to początek, ale żeby zmienić Polskę, trzeba wygrać wybory jesienią i w przyszłym roku. "Zwycięstwo teraz to zwycięstwo jesienią, a zwycięstwo jesienią to zwycięstwo w przyszłym roku. Tylko te dwa zwycięstwa mogą zmienić Polskę, mogą zmienić kierunek Polski, w którym ona dzisiaj dryfuje" - dodał Złotowski.

W kampanii wyborczej podkreślał, że jest miejscowym kandydatem, który w Bydgoszczy urodził się i założył rodzinę, z miastem związał całe życie. Obiecywał, że jako europoseł będzie walczył o tanią energię dla Polaków, 100 euro miesięcznie dla rodziców na każde dziecko i zrównanie dopłat dla polskich rolników.

Złotowski urodził się 14 stycznia 1964 r. w Bydgoszczy. W 1990 r. ukończył filologię polską na Uniwersytecie Warszawskim, a 2004 r. uzyskał dyplom Master of Business Administration (MBA) Dominican University w Chicago. Po studiach był asystentem na Wydziale Humanistycznym Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Bydgoszczy i równolegle dziennikarzem ówczesnego Ośrodka Telewizyjnego w Bydgoszczy.

Złotowski w latach 1990-1999 należał do Porozumienia Centrum, w latach 1999-2002 działał w Porozumieniu Polskich Chrześcijańskich Demokratów. W 2002 r. został jest działaczem PiS; od 2012 r. jest szefem partii w okręgu bydgoskim.

Karierę polityczną rozpoczął w 1994 r., gdy w wieku 29 lat został wybrany przez radnych prezydentem Bydgoszczy; funkcję pełnił przez rok. W latach 1997-2001 był posłem na Sejm z listy AWS. Od 2002-2005 zasiadał w bydgoskiej Radzie Miasta, a w latach 2005-2007 był senatorem z listy PiS. Bez powodzenia ubiegał się w 2007 r. o mandat posła, a w 2010 r. - o funkcję prezydenta miasta.

Przed trzema laty został ponownie posłem. Uzyskał poparcie prawie 22 tys. wyborców, co było drugim wynikiem w okręgu. W Sejmie był członkiem Komisji Spraw Zagranicznych oraz Komisji Administracji i Cyfryzacji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy