Reklama

Reklama

Wybory do Parlamentu Europejskiego 2014

Włochy: Bunt w Ruchu Pięciu Gwiazd przeciw sojuszowi z brytyjską prawicą

W populistycznym i eurosceptycznym włoskim Ruchu Pięciu Gwiazd doszło do buntu przeciwko planom lidera ugrupowania Beppe Grillo, by w Parlamencie Europejskim zawrzeć sojusz ze skrajnie prawicową Partią Niepodległości Zjednoczonego Królestwa Nigela Farage'a.


"Jak mamy siedzieć koło tych rasistów?" - te słowa 17 eurodeputowanych Ruchu cytuje w sobotę dziennik "La Repubblica".

Reklama

Włoska prasa pisze, że podczas narady z kierownictwem ugrupowania zbuntowali się oni przeciwko już rodzącemu się sojuszowi Grillo i Farage'a. Eurodeputowani Ruchu Pięciu Gwiazd opowiadają się za tym, by wejść do frakcji Zielonych w PE.

Liderzy partii, która zajęła drugie miejsce w wyborach do europarlamentu we Włoszech, argumentują zaś, że jedyną szansą dla nich jest współpraca z brytyjską skrajną prawicą w jednej frakcji.

"Pertraktujemy też z Zielonymi, ale nie chce tam nas niemiecka delegacja" - przyznał współzałożyciel populistycznego włoskiego ruchu Gianroberto Casaleggio podczas spotkania z eurodeputowanymi wybranymi z jego listy.

Prasa podkreśla, że postawa niemieckich Zielonych nie dziwi i przypomina niedawne wybryki Beppe Grillo, który podczas kampanii wyborczej powiedział, że jest kimś "ponad Hitlerem" i wykorzystał napis z bramy nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz, by zaatakować włoską klasę polityczną.

Beppe Grillo, który natychmiast po eurowyborach z 25 maja spotkał się z Farage'em, wyraża opinię, że oskarżany o rasizm i ksenofobię Brytyjczyk rasistą nie jest.

"Ma wielkie poczucie humoru i ironii" - napisał były komik na swym blogu, przy pomocy którego kontaktuje się głównie ze swymi zwolennikami. Zwrócił też uwagę na to, że jego ruch i partię Farage'a łączy to, że obie chcą "narozrabiać" w PE i unijnych instytucjach, ostro przez nich krytykowanych.

Liderzy Ruchu Pięciu Gwiazd zapewnili, że decyzja o sojuszu w PE i wyborze frakcji zapadnie "w sieci", to znaczy podejmą ją w internetowej sondzie jego sympatycy. Nie brak jednak opinii, że Grillo, który nie znosi żadnego sprzeciwu, już postanowił, o czym świadczą jego słowa uznania pod adresem przywódcy brytyjskiej skrajnej prawicy.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

Dowiedz się więcej na temat: eurosceptycyzm

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne