Reklama

Reklama

Wybory do Parlamentu Europejskiego 2014

RMF24: Posłowie poza Sejmem, ale urlopów nie biorą

Prowadzenie kampanii to nie jest wystarczający powód, żeby prosić o urlop. Przynajmniej nie dla posłów, którzy choć zasiadają w Sejmie, startują jednocześnie w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Chociaż kampanię od paru tygodni prowadzi co czwarty poseł - to jak ustalił Tomasz Skory - żaden nie poprosił o wolne.

Sejm postanowił pójść posłom na rękę. Trwa trzytygodniowa przerwa w obradach. Następne posiedzenie odbędzie się dopiero po wyborach. A do tego bardzo niewielu z kandydatów na europosłów pojawia się na dyżurach. 

Reklama

Jednak żaden z nich nie poprosił o urlop na kampanię: "Nie. Nie prosili o udzielenie urlopu" - mówi wicemarszałek Eugeniusz Grzeszczak, odpowiedzialny za ich udzielanie.

Wicemarszałek też został przyłapany poza Sejmem. Do Brukseli wybiera się 127 posłów. 

Rząd ma kampanię


Przerwę w pracy zrobili sobie też m.in. dwaj ministrowie rządu Donalda Tuska. Szefowie resortów pracy i kultury zajęci są kampanią do Parlamentu Europejskiego.

Bogdan Zdrojewski jest na urlopie od 9 do 25 maja. W resorcie zastępuje go wiceminister z PSL Piotr Żuchowski.

Żadnych problemów z udaniem się na wolne nie miał też minister pracy. Władysław Kosiniak-Kamysz jest nieobecny od 12 do 26 maja, poza dwoma dniami przerwy. 

Tomasz Skory

Krzysztof Berenda

CZYTAJ WIĘCEJ NA RMF24.PL

Dowiedz się więcej na temat: wybory do PE | Sejm RP | posłowie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy