Reklama

Reklama

Wybory do Parlamentu Europejskiego 2014

Korwin-Mikke: Trzeba zniszczyć UE, bo zniszczy nas

Trzeba zniszczyć Unię Europejską od środka, bo inaczej Unia zniszczy nas - przekonywał w piątek lider Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke. Jego zdaniem, zniszczenie UE jest też w interesie Śląska, skąd kandyduje do PE.

Korwin-Mikke jest "jedynką" śląskiej listy swego ugrupowania do PE. Jak ocenił podczas konferencji prasowej w Katowicach, w tym regionie jest najwięcej wyborców i partie wystawiają tam najcenniejszych ludzi.   

Reklama

"Akurat tak się przypadkiem składa, że w interesie Śląska jest zniszczenie Unii Europejskiej - i po to idziemy do Unii. Ale to jest nasz program, przypadkiem zgodny z interesem Śląska. Gdybym kandydował z Warmii i Mazur, mówiłbym to samo" - zadeklarował Korwin-Mikke.

Pytany o postulowany przez premiera projekt europejskiej unii energetycznej Korwin-Mikke odparł, że Donald Tusk ma różne pomysły przed wyborami, "podobnie jak wielu ludzi".

"My nie mamy pomysłów na wspólny rynek energii, bo wiadomo, że jak jest kucharek sześć, to nie ma co jeść. Jak coś się zrobi kolektywnie, to na pewno nie będzie działało, zwłaszcza jak robi to Unia Europejska, czyli banda złodziei. To trzeba powiedzieć jasno - widać, ile ukradli na pakiecie klimatycznym, ile ukradli na aferze +świńska grypa+. To jest banda złodziei, która teraz rabuje Śląsk" - uznał polityk.
  Jak przekonywał, niektórzy mówią, że "pojedzie się do Parlamentu Europejskiego i będzie się błagało komisarzy o zlitowanie nad Śląskiem". "Odpowiedź brzmi: ci ludzie nie po to przez 30 lat robili krecią robotę. Ich celem jest zniszczenie energetyki światowej, zahamowanie rozwoju gospodarczego - a w szczególności nie lubią energetyki węglowej" - wyjaśnił Korwin-Mikke.

"Oni nie ustąpią. Jeżeli nie zniszczymy Unii Europejskiej, jeżeli tych ludzi nie zdemaskujemy, to nie będzie litości - oni zniszczą nas. Nie ma co liczyć, że Komisja Europejska czy że Rada Unii Europejskiej poluzują Śląskowi czy komukolwiek" - przestrzegał lider Nowej Prawicy.

Zadeklarował, że w PE europosłowie Nowej Prawicy będą działali podobnie jak brytyjscy eurosceptyczni deputowani Godfrey Bloom czy Nigel Farage. "Będziemy obśmiewali to wszystko, wymyślali, (...) przy czym teraz będzie nas więcej" - zapowiedział Korwin-Mikke.

Przytoczył też słowa b. unijnego komisarza ds. rozszerzenia Guentera Verheugena, że w całej Europie narastają ruchy prawicowe, które chcą zniszczyć 60 lat dorobku wspólnotowego. "To jest to, co chcemy zrobić. Zniszczyć 60 lat tych kłamstw, tej czerwonej mgły, tej trucizny, które sączą w uszy nasze i naszych dzieci, ucząc że chłopcy nie powinni być agresywni, że chłopcy powinni uczyć się homoseksualizmu" - podkreślił polityk.

Według wcześniejszych informacji Komitet Wyborczy Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikkego zamierza walczyć o głosy w wyborach do PE poprzez kampanię w internecie i spotkania w terenie. Sam Korwin-Mikke deklarował, że jego komitet liczy na 8 proc. głosów. Komentując w piątek wylosowanie numeru 7 dla list Nowej Prawicy powiedział, że ma nadzieję, iż oznacza to wynik 14 proc.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje