Reklama

Reklama

Wybory do Parlamentu Europejskiego 2014

Jarosław Gowin: To marnowanie głosów

Lider Polski Razem Jarosław Gowin przekonywał dziś w Kielcach, że ugrupowanie to jest alternatywą dla rozczarowanych wyborców PO i PiS, a te osoby, które nie chcą zmarnować swoich głosów, powinny podczas wyborów do PE zagłosować na jego ugrupowanie.

 

Reklama

- PO i PiS nawołują ostatnio do tego, żeby nie marnować głosów i nie głosować na małe partie. Ale każdy kolejny sondaż w tym tygodniu wskazuje wzrost poparcia dla Polski Razem. Tak, dość marnowania głosów, ale marnuje głosy ten, kto będzie głosował na Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego - ocenił Gowin.

Jego zdaniem oddanie głosu na Tuska to "głosowanie za stagnacją i całą serią ciągle niespełnionych obietnic". Z kolei - jak podkreślił - ci, którzy zagłosują na Kaczyńskiego, poprą "rekordowo w skali Europy nieskuteczną opozycję". Według Gowina, jeśli ktoś chce pokazać dziś żółtą kartkę liderom dwóch największych partii, ma alternatywę w postaci list z kandydatami PR.

Polityk, który jest liderem małopolsko-świętokrzyskiej listy PR w wyborach do PE podkreślał, że na listach partii znalazło się wielu przedsiębiorców oraz że ugrupowanie w swoim programie stawia na gospodarkę.

Szef PR uważa, że dla zwiększenia dobrobytu i zarobków Polaków trzeba wprowadzić zmiany w podatkach.

Jednym z pomysłów jest obniżenie o połowę 40-procentowego opodatkowania kosztów pracy. -  To będzie oznaczało, że w ciągu kilku lat Polacy zaczną zarabiać o ok. 20 proc więcej. Wyższe zarobki będą oznaczały, że będziemy mogli więcej kupować. Z kolei wzrost konsumpcji wszędzie napędza produkcję. Jeżeli przedsiębiorcy będą więcej produkować, będą zatrudniać nowych pracowników, oferować nowe, lepsze warunki pracy pod względem zarobków i stabilności zatrudnienia - wyliczał polityk.

PR chce też obniżenia ZUS dla małych przedsiębiorstw; zdaniem Gowina obecna skala opodatkowania przez ZUS niszczy małe firmy w Polsce. Lider PR uważa też, że trzeba zlikwidować nieuzasadnione przywileje podatkowe dla zagranicznych inwestorów, z którymi w równy sposób nie mogą konkurować polscy przedsiębiorcy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje