Reklama

Reklama

Wybory do Parlamentu Europejskiego 2014

Europa rusza do wyborów

Europa rusza do wyborów. Początek głosowania dziś, a zakończenie w niedzielę. Jako pierwsi do urn pójdą mieszkańcy Wielkiej Brytanii i Holandii i wybiorą reprezentację deputowanych do Parlamentu Europejskiego na 5 lat.

W obu krajach szansę na dobry wynik, a według niektórych sondaży, nawet na zwycięstwo mają eurosceptycy. W Wielkiej Brytanii to Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa, w Holandii to Partia Wolności Geerta Wildersa. Na pewno w nowym Parlamencie Europejskim zasiądzie liczna grupa eurosceptyków, bo zyskują oni na popularności także między innymi we Francji, Austrii i na Węgrzech. Czy utworzą jedną grupę polityczną, nie wiadomo, bo widoczne są różnice między nimi. 

Reklama

Wielką niewiadomą tych wyborów jest także frekwencja, która od 1979 roku, czyli od czasu pierwszych, bezpośrednich wyborów spadała wraz z każdą kadencją. 5 lat temu do urn poszło 43 procent obywateli Unii. 

Parlament Europejski od miesiąca prowadzi intensywną kampanię w radiu, telewizji i internecie i stara się zachęcić do głosowania. 

Europejczycy wybiorą 751 deputowanych na pięcioletnią kadencję. Mimo że wybory potrwają 4 dni, a wyniki z Holandii i Wielkiej Brytanii będą znane szybko, to ogłoszone mogą być dopiero w niedzielę po 23.00 po zakończeniu wyborów we wszystkich unijnych krajach. Najpóźniej lokale wyborcze zostaną zamknięte we Włoszech. 

Rozpoczęcie głosowania w UE bez wpływu kampanię w Polsce

Rozpoczynające się w czwartek w niektórych krajach Unii Europejskiej głosowanie w eurowyborach nie ma wpływu na kampanię w Polsce. Cisza wyborcza w naszym kraju rozpoczyna się dopiero w piątek o północy. W sobotę podczas ciszy będzie można podawać sondażowe wyniki z innych krajów.

- Do piątku do północy wszelkie czynności publicystyczne, polityczne, społeczne mogą mieć miejsce - powiedział sekretarz PKW Kazimierz Czaplicki. Poinformował także, że zdaniem PKW podczas ciszy wyborczej w Polsce nie jest zakazane informowanie o sondażach exit polls z innych krajów członkowskich.

Unijne przepisy nie narzucają ciszy wyborczej. Zakazują jedynie publikacji oficjalnych wyników wyborów, nawet cząstkowych i wstępnych, przed zamknięciem wszystkich lokali wyborczych w całej UE. Jednak sondaże exit polls mogą być publikowane.

Rzecznik prasowy Parlamentu Europejskiego Jaume Duch zapowiedział, że 25 maja wieczorem, jeszcze przed zakończeniem głosowania w całej UE (co nastąpi o godzinie 23), podane zostaną pierwsze projekcje składu nowego europarlamentu - właśnie w oparciu o napływające z poszczególnych krajów sondaże exit polls.   

Dopiero jednak po godz. 23, gdy zamknięte zostaną ostatnie lokale wyborcze we Włoszech, władze państw UE oraz unijne instytucje będą mogły podać pierwsze wyniki głosowania na podstawie przeliczonych głosów. Wówczas też PE poda prognozy wyników dla całej Unii Europejskiej oraz prawdopodobny skład europarlamentu.

W tym roku Komisja Europejska wysłała do władz krajów UE komunikat, przypominający o regulacjach dotyczących publikacji wyników eurowyborów. Pięć lat temu doszło do nieporozumień w tej sprawie między KE a Holandią, która podała wstępne wyniki zaraz po zakończeniu głosowania u siebie, nie czekając na koniec wyborów w całej UE. Władze holenderskie tłumaczyły, że wyborcy mają prawo znać wstępne wyniki, zamiast czekać kilka dni na pozostałe państwa. Również w tym roku Holendrzy, a także Brytyjczycy, pójdą do urn pierwszego dnia eurowyborów, czyli w czwartek.

Cisza wyborcza w Polsce rozpocznie się w piątek o północy, a zakończy w niedzielę o godz. 21. Wówczas będą mogły być publikowane sondaże exit polls.

W niedzielę, 25 maja, Polacy wybiorą 51 europosłów; obywatele Unii w sumie wybiorą 751 europosłów.

Dowiedz się więcej na temat: wybory do Parlamentu Europejskiego

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy