Reklama

Reklama

Władze Syrii odpowiedzialne za użycie sarinu?

Odpowiedzialność za użycie sarinu 4 kwietnia w kontrolowanej przez opozycję miejscowości Chan Szajchun w prowincji Idlib spoczywa na władzach Syrii - twierdzą autorzy raportu przygotowanego wspólnie przez ONZ i Organizację do spraw Zakazu Broni Chemicznej. W wyniku ataku zginęło łącznie 90 osób.

Taka jest główna teza raportu, którego pełna wersja została opublikowana w Nowym Jorku w czwartek wieczorem czasu lokalnego (w piątek nad ranem w Polsce). Raport prezentuje wyniki wielomiesięcznego śledztwa.

Grupa ekspercka działała w ramach tzw. wspólnego mechanizmu śledczego ONZ i Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) - organu wykonawczego konwencji o zakazie broni chemicznej, która weszła w życie w 1997 roku.

Reklama

W wyniku ataku chemicznego w Chan Szajchun zginęło łącznie 90 osób, w tym - 28 dzieci i 23 kobiety.

Z danych ONZ wynika, że podczas wojny domowej w Syrii siły rządowe ponad 30 razy stosowały broń chemiczną28 dzieci i 23 kobiety.

Rząd w Damaszku wielokrotnie zaprzeczał, jakoby korzystał z broni chemicznej. Twierdzi, że 4 kwietnia jego siły dokonały nalotu na magazyn, w którym ugrupowanie Dżabhat Fatah al-Szam (dawny Front al-Nusra, związany niegdyś z Al-Kaidą) składowało "toksyczne substancje". Oenzetowscy śledczy odrzucili te wyjaśnienia.

W reakcji na atak w Chan Szajhun prezydent USA Donald Trump podjął decyzję o pierwszym amerykańskim ataku na syryjską bazę lotniczą. USA przeprowadziły w nocy z 6 na 7 kwietnia uderzenie rakietowe na bazę Szajrat w prowincji Hims, skąd według administracji wystartowały syryjskie samoloty, które zaatakowały następnie Chan Szajhun.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy