Reklama

Reklama

Katastrofalna sytuacja w Aleppo. "Ludzie nazwali tę sobotę dniem sądu ostatecznego"

Obrońcy położonego na północy Syrii Aleppo alarmują, że sytuacja w mieście jest katastrofalna - od piątku trwają nieustające bombardowania. W sobotę zginęło tam 50 osób. Przedstawiciele reżimu Baszara el-Asada w ONZ zapowiadają zbliżające się zwycięstwo.

Minister spraw zagranicznych Syrii Walid el-Mualim oświadczył w sobotę na forum Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku, że jego wiara w zwycięstwo wzrosła, ponieważ armia "zadaje teraz wielkie straty w prowadzonej przez siebie wojnie z terroryzmem".

Rzecznik obrony cywilnej Aleppo Haled Hatib powiedział tego dnia dziennikarzom, że w mieście tym "nie ma już żadnego bezpiecznego miejsca".

Syryjskie lotnictwo rządowe i samoloty rosyjskie bombardowały w sobotę siedem dzielnic wschodniej części Aleppo. "Siły rosyjskie ostrzeliwują miasto również za pomocą rakiet, których eksplozje wywołują silne wstrząsy ziemi" - cytuje hiszpańska agencja EFE jednego z obrońców Aleppo, Abdala el-Asaniego.

Reklama

"Ludzie nazwali tę sobotę dniem sądu ostatecznego" - powiedział przez telefon dziennikarzom.

Syryjska Koalicja Narodowa (CNFROS), główny sojusz opozycyjny, twierdzi w ogłoszonym w sobotę komunikacie, że Rosja po raz pierwszy w walkach o Aleppo zastosowała nowy rodzaj broni. Nie podaje jednak jakiego rodzaju.

W bitwie o Aleppo, jedno z najstarszych miast na świecie, trwają nie tylko ataki z powietrza i ostrzał artyleryjski. W kilku dzielnicach toczą się walki między syryjskimi rebeliantami a bojownikami islamskimi i oddziałami armii syryjskiej.

Siły rządowe opanowały w pierwszej połowie dnia obóz palestyńskich uchodźców w dzielnicy Handarat po "wyeliminowaniu pewnej liczby terrorystów" oraz zniszczeniu stanowisk ich broni i ich pojazdów - podała w komunikacie rządowa agencja SANA.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy