Reklama

Reklama

​Asad: Rosyjskie wojsko potrzebne w Syrii przez długi czas

Prezydent Syrii Baszar el-Asad powiedział w czwartek, że rosyjskie siły będą potrzebne w jego kraju jeszcze przed długi czas i nie tylko do walki z terroryzmem - podała agencja Interfax, powołując się na wywiad z przywódcą syryjskiego państwa.

"Rosyjskie siły zbrojne są potrzebne dla równowagi w naszym regionie, przynajmniej na Bliskim Wschodzie, do czasu zmiany globalnej równowagi politycznej. A to może się nawet nie zdarzyć, nie wiemy. Jest to więc ważne i konieczne" - powiedział Asad na spotkaniu z rosyjskimi mediami.

Dodał, że porozumienie Syrii z Rosją na temat bazy wojskowej Hmejmim było podpisane ponad 40 lat temu, co wykazuje, że stosunki między dwoma krajami miały charakter długoterminowy.

Powrót uchodźców do Syrii jest głównym tematem rozmów między Damaszkiem i Moskwą - pisze Interfax, powołując się na syryjskiego prezydenta.

Reklama

"Wzywamy uchodźców, w szczególności Syryjczyków, którzy mają tutaj firmy, do powrotu" - powiedział Asad, cytowany przez TASS.

Syryjski prezydent mówił też o Białych Hełmach, czyli Syryjskiej Obronie Cywilnej, wyrażając opinię, że jest to "przykrywka dla zbrojnego ugrupowania". Asad i Rosja uważają, że jest ono wspierane przez Zachód jako narzędzie propagandowe współpracujące z islamistami.

"Los Białych Hełmów jest taki sam, jak wszystkich terrorystów" - powiedział Asad agencji Interfax.

"Mają oni dwie możliwości: złożyć broń i skorzystać z amnestii, jak to miało miejsce w ostatnich czterech lub pięciu latach, lub zostać zlikwidowanym, jak każdy inny terrorysta" - cytuje Asada Interfax.

Białe Hełmy to organizacja ratownicza działająca na terenach opanowanych przez rebeliantów w Syrii. W 2016 r. została zgłoszona do Pokojowej Nagrody Nobla. Krytycy Białych Hełmów wskazują, że organizacja ta nie jest bezstronna i oskarżają ją o powiązania z Al-Kaidą. Po zajęciu przez Turcję kurdyjskiego regionu Afrin w północnej części muhafazy Aleppo organizacja była również oskarżana przez kurdyjskich uchodźców o wspieranie czystek etnicznych i grabieży dokonywanych przez rebeliantów. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy