Reklama

Reklama

​Sztab Hillary Clinton: Bernie Sanders był niegrzeczny i zdesperowany

Sztab Hillary Clinton ma zastrzeżenia do zachowania jej kontrkandydata podczas niedzielnej (6 marca) debaty telewizyjnej. Zaostrza się walka o prezydencką nominację Partii Demokratycznej.

Hillary Clinton i Bernie Sanders starli się na dwa dni przed arcyważnymi prawyborami w Michigan, gdzie stawką jest aż 148 delegatów na konwencję krajową Partii Demokratycznej.

Reklama

Podczas niedzielnej debaty była sekretarz stanu i senator z Vermont spierali się m.in. o przeszłe decyzje dotyczące gospodarki.

Clinton zarzuciła Sandersowi, że głosował przeciwko ratowaniu przemysłu motoryzacyjnego, na co Sanders wypomniał Clinton, że popierała umowę NAFTA, która poskutkowała utratą tysięcy miejsc pracy, a także tzw. bailout banków w 2008 roku. Senator stwierdził, że Clinton popierała "każdą katastrofalną umowę handlową" i zawsze głosowała w interesie wielkich korporacji.

Gdy Clinton próbowała przerwać Sandersowi, ten potraktował ją dość protekcjonalnie: "Przepraszam, ale teraz ja mówię". Podczas swojej tyrady wskazywał również Clinton palcem.

To zachowanie zdenerwowało sztab kandydatki. Dyrektor komunikacji u Hillary Clinton, Jennifer Palmieri, oznajmiła po debacie, że Sanders był "zdesperowany" i nie okazał rywalce szacunku.

(mim)

Dowiedz się więcej na temat: Hillary Clinton i Bernie Sanders

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje