Reklama

Reklama

Rozmowy Trumpa z Rosją. Głos współpracownika miliardera

Bliski współpracownik Donalda Trumpa Rudolph Giuliani zapowiedział, że nowy amerykański prezydent podejmie rozmowy z Rosją na temat współdziałania w niektórych obszarach. Były burmistrz Nowego Jorku przewiduje wstrzymanie przyjmowania przez Stany Zjednoczone uchodźców z Syrii.

W wywiadzie dla telewizji CNN Rudolph Giuliani powiedział, że przyszły prezydent Stanów Zjednoczonych chce większego współdziałania z Rosją.

"Clinton i Obama zawiedli"

"Donald Trump chce zaangażować Rosję w obszarach, w których możemy współpracować i w których Hillary Clinton, John Kerry i Barack Obama zawiedli" - mówił Giuliani podkreślając, że Donald Trump chce rozmawiać z Rosją z pozycji silnego kraju, który znacząco zwiększy liczebność swoich sił zbrojnych.

Pytany o wypowiedz przedstawicieli rosyjskiego MSZ, że w czasie kampanii wyborczej byli w kontrakcie z ludami z otoczenia Donalda Trumpa, były burmistrz Nowego Jorku oświadczył, że nic mu o takich kontaktach nie wiadomo.

Reklama

Trump nie osłabi NATO?

Giuliani wyjaśnił, że zapowiadane przez prezydenta elekta zawieszenie imigracji z krajów muzułmańskich objętych terroryzmem przybierze formę bardzo dokładnego prześwietlania przybyszów.

"Jedyne miejsce, którego będzie dotyczył niemal całkowity zakaz to uchodźcy z Syrii" - wyjaśnił Rudolph Giuliani. Były burmistrz Nowego Jorku zapewnił, że Donald Trump nie chce osłabienia NATO, ale kraje członkowskie muszą więcej płacić na wspólną obronność.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL