Reklama

Reklama

Rosja ingerowała w wybory? Donald Trump odrzuca raport CIA

W Stanach Zjednoczonych pojawił się poważny rozdźwięk między służbami wywiadowczymi a Donaldem Trumpem. Prezydent elekt uznał za niewiarygodny raport CIA mówiący o ingerencji Rosji w amerykańską kampanię wyborczą. Zaniepokojenie działaniami Moskwy wyraziła tymczasem część polityków z obu partii politycznych w USA.

Według Centralnej Agencji Wywiadowczej, Rosja ingerowała w kampanię w Stanach Zjednoczonych, by pomóc Donaldowi Trumpowi wygrać wybory. Prezydent elekt odrzucił te twierdzenia, uznając je za spekulacje.

"Uważam, że to śmieszne. Kolejna wymówka. Nie wierzę w to" - oświadczył Donald Trump, przypisując twierdzenia o ingerencji Rosji w amerykańskie wybory rozczarowanym porażką Demokratom. Prezydent elekt podkreślił, że agencje wywiadowcze różnią się w ocenie działań Kremla.

Tymczasem wpływowy republikański senator John McCain powiedział w telewizji CBS, że bagatelizowanie ustaleń służb wywiadowczych poprzez nazywanie ich działaniami politycznymi jest niebezpieczne.

Reklama

"Wolne i demokratyczne wybory to fundament demokracji" - oświadczył McCain, który wraz z grupą senatorów z partii Demokratycznej zapowiedział przeprowadzenie dochodzenia w sprawie działań Moskwy.

Poparcie dla tej inicjatywy wyraziło także kilku innych republikańskim polityków zasiadających w izbie wyższej Kongresu, w tym Rand Paul z Kentucky i James Lankford z Oklahomy.

Czytaj również korespondencje Interii z Nowego Jorku:

Prezydent Trump, czyli macie wszyscy za swoje

Jak nowojorczycy zareagowali na wygraną Trumpa?

Dr. Jekyll czy Mr. Hyde? Nieznane oblicze Donalda Trumpa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne