Reklama

Reklama

​Nowy prezydent USA - czy to ważne dla Polski i świata? Ekspert wyjaśnia

USA od miesięcy żyją wyborami prezydenckimi. Faworyci wyścigu - Hillary Clinton i Donald Trump walczą ze swoimi partyjnymi przeciwnikami, starając się uzyskać nominację do ostatecznej walki o fotel prezydenta. Jak zmiana przywódcy Stanów Zjednoczonych wpłynie na sytuację Polski i całego świata - mówi w rozmowie z Interią dr hab. Paweł Laidler z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Nowy prezydent USA = nowe wyzwanie dla Polski?

Faworytami do walki o fotel prezydenta USA są Hillary Clinton (Demokraci) i Donald Trump (Republikanie). Podczas Superwtorku, to oni cieszyli się największym poparciem, wygrywając w największej liczbie stanów. Prawybory w 12 stanach nie przyniosły jednak ostatecznego rozstrzygnięcia w wyścigu po prezydencką nominację zarówno u Demokratów, jak i Republikanów. W stawce wciąż znajdują się główny konkurent Hillary Clinton - Bernie Sanders i poważni rywale Donalda Trumpa - Ted Cruz i Marco Rubio.

- Trudno po Superwtorku wyrokować, kto będzie kandydatem danej partii. Wydaje się, że u Demokratów, pewnym kandydatem jest Hillary Clinton, z kolei u Republikanów faworytem jest Trump, ale nie możemy przekreślać Cruza i Rubio. Być może jeden z nich zrezygnuje z kandydowania i zdecyduje się przekazać swoje poparcie temu drugiemu, dzięki czemu uda się utworzyć koalicję przeciwko Trumpowi - komentuje w rozmowie z Interią dr hab. Paweł Laidler z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Reklama

Czy wybory w USA mają wpływ na Polskę, Europę i świat? - Jak co cztery lata, świat interesuje się wyborami w Stanach Zjednoczonych, bo świat wierzy, że USA wciąż jest liderem zachodniej cywilizacji. W związku z tym, prezydent Stanów Zjednoczonych, czyli przywódca największej armii świata, będzie miał wpływ na to, co dzieje się w Europie i na świecie - wyjaśnia ekspert.

- 8 lat rządów Obamy, zarówno w stosunku do Polski, jak i Europy, wskazuje na to, że bardzo często było to pasmo rozczarowań i niejednoznacznej polityki - dodaje.

Czego wobec tego możemy się spodziewać po nowym przywódcy Stanów Zjednoczonych? Ekspert odpowiada.

Donald Trump

Najbardziej nieprzewidywalnym prezydentem USA byłby zapewne Donald Trump , który słynie z  kontrowersyjnych wypowiedzi, m.in. na temat imigrantów. Zdaniem kandydata, radykalne rozwiązania w polityce migracyjnej i zmniejszenie zaangażowania USA na świecie, to kwestie wymagające natychmiastowej zmiany. Polityk słynie także z pochlebnych opinii na temat prezydenta Rosji Władimira Putina.

- Ciężko mówić o wizji Donalda Trumpa w kwestii polityki zagranicznej. Używał on wielu populistycznych haseł, które dotyczyły m.in. budowy muru na granicy z Meksykiem, czy rozprawienia się z ISIS, jednak nie mówił w jaki sposób miałby tego dokonać - wskazuje dr hab. Paweł Laidler.

- Trump, rzadko jak na konserwatywnego kandydata, odwoływał się także do konieczności używania amerykańskiej armii na świecie. Wręcz pojawiały się takie wypowiedzi, w których Trump zakładał pewnego rodzaju izolacjonizm, tzn. wsparcie polityczne i finansowe, bez konieczności wysyłania wojsk. Należy jednak zaznaczyć, że Trump mówił tyle rzeczy, którym później zaprzeczał, że tak naprawdę nie jesteśmy w stanie stwierdzić, co zrobi - dodaje.

Ekspert odniósł się także do pochlebnych wypowiedzi Trumpa na temat prezydenta Rosji Władimira Putina. - Jedynym politykiem, który wypowiadał się pozytywnie o Putinie jest Trump, ale może on zmienić swoją retorykę, kiedy stanie się głównym kandydatem swojej partii - zaznacza.

Ted Cruz i Marco Rubio

Głównymi konkurentami Trumpa są Ted Cruz i Marco Rubio. Cruz to skrajnie konserwatywny polityk, opowiadający się za zaostrzeniem polityki migracyjnej i zdecydowanymi atakami na ISIS. Z kolei Rubio to zwolennik aktywnej polityki zagranicznej i względnie liberalnego podejścia do polityki migracyjnej.

- W przypadku Cruza czy Rubio, można powiedzieć, że zwycięstwo każdego z nich oznaczałoby powrót do republikańskiej formy tworzenia polityki zagranicznej. W związku z tym, w tych rządach byłoby więcej retoryki propolskiej, co nie znaczy jednak, że przełożyłoby się to na konkretne działania - zauważa ekspert z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

- Jeśli chodzi o kwestie militarne, to jestem przekonany, że Cruz i Rubio będą chcieli dokonać restrukturyzacji armii amerykańskiej. Z pewnością będą też chcieli zainwestować w działanie armii więcej pieniędzy, a to wszystko będzie się przekładało na większą aktywność na świecie. Ci kandydaci będą mieli zapewne bardziej gwałtowną wizję polityki militarnej niż Hillary Clinton - dodaje.

Hillary Clinton

Faworytka Partii Demokratycznej to zwolenniczka większego zaangażowania USA w polityce zagranicznej. - W przypadku Hillary Clinton, możemy być pewni, że nie wprowadzi ona wielkich zmian - mówi dr hab. Paweł Laidler.

- Hillary Clinton ma bardzo podobne podejście do wielu aspektów polityki zagranicznej jak Barack Obama. To przecież Sekretarz Stanu pierwszej kadencji Baracka Obamy, a więc ktoś, kto współtworzył politykę zagraniczną. Przypomnę tylko, że to Clinton była jednym z pomysłodawców polityki "reset" z Rosją, która była później krytykowana i która okazała się słabością USA - dodaje.

Jak zaznacza ekspert, w kwestii stosunków na linii USA-Polska także nie możemy spodziewać się, że USA pod rządami Clinton, opowiadałyby się za uczynieniem z Polski kluczowego partnera. - Jednak rodzina Clintonów była nam zawsze bliska - w czasach rządów Billa Clintona, Polska weszła do NATO, m.in. dzięki mocnemu wsparciu prezydenta USA - zaznacza dr hab. Paweł Laidler.

Bernie Sanders

Najmniejszą szansę na walkę o fotel prezydenta ma, zdaniem eksperta, Bernie Sanders - syn żydowskiego imigranta z Polski. - Bernie Sanders jedynie przez chwilę zagroził pozycji Hillary Clinton. Obecnie, Sanders ma dużą stratę do swojej kontrkandydatki, a w głosowaniu, które jeszcze jest przed nimi, będą decydować Afroamerykanie i Latynosi, wśród których Clinton cieszy się większym poparciem. To wskazuje, że Hillary Clinton może się czuć bezpiecznie - tłumaczy ekspert Uniwersytetu Jagiellońskiego.

- Gdyby prezydentem USA został, zupełnie hipotetycznie, Bernie Sanders, to wątek jego polskich korzeni, na pewno budowałby nadzieję, że jego prezydentura byłaby bliższa Polsce i realizując amerykańskie cele, patrzyłby przede wszystkim na Polskę, a nie na Europę Zachodnią. Myślę jednak, że do tego nie dojdzie - dodaje.

Wizy dla Polaków - będzie zwrot?

Ekspert, pytany o stanowisko kandydatów do kwestii wiz dla Pilaków wskazuje, że prezydent USA nie ma wpływu na zmianę polityki wizowej.

- Wpływ na to ma jedynie Kongres Stanów Zjednoczonych, a przyczynić się do tego mogą dwie kwestie - albo zmieni się prawo amerykańskie, w co wątpię, albo Polska będzie włączona do ruchu bezwizowego, kiedy odrzucenia osób starających się o wizy, osiągną pożądany pułap - tłumaczy.

- Polska idzie w kierunku osiągnięcia takiego pułapu, więc może się okazać, że podczas kadencji kolejnego prezydenta, wizy zostaną zniesione. Zapewne urzędujący wtedy prezydent podniesie to jako swój sukces, ale będzie w tym jedynie dyplomacja, bo to nie od Białego Domu zależy, co się w tej kwestii stanie - podsumowuje ekspert. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje