Reklama

Reklama

Kellyanne Conway doradczynią Trumpa w Białym Domu

Republikanka Kellyanne Conway, która kierowała kampanią wyborczą republikańskiego kandydata na prezydenta USA Donalda Trumpa, zostanie jego czołową doradczynią. Będzie najważniejszą rangą kobietą w Białym Domu.

W oświadczeniu w czwartek Trump poinformował m.in., że Conway jako zaufany doradca i strateg odegrała kluczową rolę dla jego zwycięstwa w listopadowych wyborach prezydenckich.

"Jest niestrudzonym i wytrwałym orędownikiem mojego programu i ma niesamowite umiejętności skutecznej komunikacji naszego przesłania.(...)Cieszę się, że będzie częścią mojego zespołu w Zachodnim Skrzydle" Białego Domu - wskazał Trump.

Prezydent elekt chciał powierzyć wcześniej Conway funkcję rzecznika prasowego. Odmówiła jednak, argumentując, że chce pomagać mu z zewnątrz. Mieszka ona w New Jersey z mężem i czwórką dzieci. Obawiała się, że przeprowadzka do Waszyngtonu i wyczerpująca praca może się ujemnie odbić na rodzinie. W roli czołowej doradczyni zyska, co w Białym Domu jest bardzo istotne, częsty dostęp do prezydenta.

Reklama

Lojalna, inteligentna, elokwentna i świetnie wykształcona

Conway przejęła funkcję szefa kampanii wyborczej nowojorskiego miliardera w sierpniu. Lojalna, inteligentna, elokwentna i świetnie wykształcona, promowała znanego z kontrowersyjnych wypowiedzi kandydata na prezydenta i stawała w jego obronie, radząc sobie z najostrzejszymi krytykami.

Nie obawiała się uczestniczyć w programach telewizyjnych wrogich Trumpowi prześmiewców, jak Bill Maher w HBO. Swą zdolnością perswazji i umiejętnością trafiania do szerokiej widowni wzbudzała uznanie nawet u Demokratów.

Republikanka cieszy się opinią osoby odważnej, potrafiącej twardo bronić swoich racji. Dziennik "New York Times" pisał, że w trakcie kampanii wyborczej Trumpa starła się podobno z jego dwoma bliskimi doradcami - zięciem Jaredem Kushnerem, a także z Reince'em Priebusem wyznaczonym na szefa personelu w Białym Domu.

"Prezydentura Trumpa przyniesie prawdziwe zmiany"

Byli oni niezadowoleni, że krytykowała Mitta Romneya starającego się o prezydenturę w poprzednich wyborach. W obozie Trumpa rozważano jego kandydaturę na stanowisko sekretarza stanu, mimo że należał do głównych republikańskich przeciwników nowojorskiego miliardera w jego batalii o najwyższy urząd.

Conway z wyróżnieniem ukończyła Trinity College oraz prawo na George Washington University. Była doradcą konserwatywnych polityków. W 2012 roku wspierała m.in. byłego przewodniczącego Izby Reprezentantów Newta Gingricha w wyścigu do Białego Domu. Pełniła funkcję doradcy wiceprezydenta elekta Mike'a Pence'a, kiedy ten ubiegał się o urząd gubernatora Indiany.

"Prezydentura Trumpa przyniesie prawdziwe zmiany w Waszyngtonie i Amerykanom w tym całym wielkim kraju. Jestem zaszczycona, że mogłam wesprzeć przemianę ruchu, któremu przewodzi Donald Trump, w realną agendę działań i rezultatów" - mówiła Conway, dziękując prezydentowi elektowi za powierzone jej stanowisko.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy