Reklama

Reklama

Wybory do PE. Komentarze polityków Kukiz'15

- Ja się w życiu nie poddam, dopóki nie osiągnę tych zmian ustrojowych, do jakich zmierzam - mówił w niedzielę w Polsacie lider Kukiz'15 Paweł Kukiz. Dodał, że jeśli po jesiennych wyborach jego ugrupowanie wejdzie do parlamentu, ale nadal nie będzie miało wpływu na władzę, złoży mandat. "Możemy partyjniakom dzisiaj powiedzieć - wiosna wasza, jesień nasza" - powiedział z kolei po wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka.

Wieczór wyborczy Kukiz'15 odbył się w jednym z warszawskich lokali w centrum miasta, gdzie zgromadzili się kandydaci z całej Polski. Ogłoszenie exit poll odbyło się jednak bez lidera ruchu Pawła Kukiza, który był gościem studia wyborczego w jednej ze stacji telewizyjnej.

Deklaracja Pawła Kukiza

Reklama

Paweł Kukiz poinformował w studiu telewizji Polsat, że jakiś czas temu nie przyjął propozycji prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego "zaproszenia do stałej koalicji z Prawem i Sprawiedliwością, co się wiąże też z synekurami i tego typu rzeczami".

"Bo pan prezes uznał, może słusznie, może nie, że nie ma w tej chwili w Polsce warunków, żeby robić tak radykalną rewolucję, którą ja proponuje. To ja powiedziałem, to ja poczekam, jak będą takie warunki" - zaznaczył.

"Jeżeli zdarzy się sytuacja, że w wyborach jesiennych przekroczymy próg, wejdziemy do parlamentu, ale nie będziemy mieli niczego do powiedzenia, tak jak teraz, bo jedna partia ma większość, to ja złożę mandat" - zapowiedział Kukiz.

Tyszka: Wiosna wasza, jesień nasza

Po prezentacji wyników sondażu Tyszka ocenił, że kampania dla Kukiz'15 była trudna pod względem finansowym. "Kampanie partyjne kosztowały po 19 mln zł, nasza kosztowała trochę ponad 1 mln zł" - powiedział wicemarszałek Sejmu. Podkreślił, że kampania ruchu Pawła Kukiza była finansowana z dobrowolnych wpłat sympatyków.

"Poczekamy na oficjalne wyniki wyborów. Wiemy z doświadczenia po wyborach samorządowych, że wyniki exit pollu z wynikami oficjalnymi mogą się mocno różnić. Jeżeli się okaże, że te wyniki zostaną potwierdzone to znaczy, że obywatele wolą żebyśmy zostali w Polsce. My się nie poddajemy, wyciągniemy wnioski, będziemy walczyli dalej" - powiedział Tyszka.

"Możemy partyjniakom dzisiaj powiedzieć - wiosna wasza, jesień nasza" - podkreślił.

Zaznaczył też, że Kukiz'15 to pierwszy ruch obywatelski w Sejmie.

Posłanka Agnieszka Ścigaj, która otwierała listę Kukiz'15 na Dolnym Śląsku i w opolskim, podziękowała za trudną kampanię. "Projekt Kukiz'15 to nie jest projekt na jedną kadencję - to jest projekt prowadzący do zmiany, żeby oddać wreszcie w Polsce władze obywatelom. Ta zmiana przyjdzie" - podkreśliła.

Lider Demokracji Bezpośredniej Paweł Tanajno, "trójka" Kukiz'15 w Warszawie, podkreślił, że w kampanii ze strony ugrupowania Pawła Kukiza pojawił się silny akcent demokracji bezpośredniej i suwerenności. "Jak na popularność tej idei wśród Polaków obecny wynik Kukiz'15 jest budujący. Myślę, że wszystko co najlepsze jest przed nami i że suwerenność dla obywateli będzie znaczyła coraz więcej i liczę, że jesienią wynik Kukiz'15 ze sztandarem demokracji bezpośredniej będzie dużo, dużo lepszy i będziemy mieć szansę przywrócić obywatelom suwerenność w Polsce".



PiS z poparciem proc. 42,4 proc. zwyciężyło w niedzielnych wyborach do Parlamentu Europejskiego - wynika z sondażu Ipsos dla TVP, TVN i Polsat. Koalicja Europejska uzyskała 39,1 proc. głosów. Z sondażu wynika też, że do Parlamentu Europejskiego dostała się Wiosna Roberta Biedronia z poparciem 6,6 proc. i Konfederacja KORWiN Braun Liroy Narodowcy - 6,1 proc., a Kukiz'15 z 4,1 proc. poparcia znajduje się poniżej progu wyborczego.

***

O północy podano sondaże late poll. Wynika z nich, że partie zanotowały następujące poparcie: PiS - 43,1 proc., KE - 38.4 proc., Wiosna - 6,7 proc., Konfederacja - 6,2 proc.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje