Reklama

Reklama

PSL zapowiada starania o zmianę warunków budżetu UE po 2020 roku

"Będziemy z całej naszej mocy zabiegać o zmianę warunków budżetu Unii Europejskiej po 2020 roku. Przedstawione przez Komisję Europejską propozycje są nie do przyjęcia i zgoda na nie jest niemożliwa" - oświadczył w poniedziałek prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Komisja Europejska przedstawiła we wtorek nowy projekt podziału środków na politykę spójności w budżecie UE. Zgodnie z propozycją przedstawioną przez KE Polska ma otrzymać w nowym wieloletnim budżecie 64 mld euro z funduszy spójności - o 19,5 mld euro mniej niż obecnie. Zaproponowane przez Komisję nowe zasady przydziału środków w ramach polityki spójności zakładają, że wielkość funduszy będzie nadal powiązana z bogactwem regionów, ale są też kryteria dodatkowe, takie jak bezrobocie wśród ludzi młodych, niski poziom szkolnictwa, zmiany klimatyczne oraz przyjmowanie i integracja migrantów.

Reklama

Komisja Europejska zaproponowała też w piątek nowy, zmniejszony budżet dla Wspólnej Polityki Rolnej (WPR). W jego ramach Polska miałaby otrzymać ok. 1 proc. mniej na dopłaty bezpośrednie dla rolników i ok. 25 proc. mniej na fundusz rozwoju obszarów wiejskich.

W poniedziałek prezes Stronnictwa oraz europoseł PSL Andrzej Grzyb spotkali si w Warszawie z kierownictwem Europejskiej Partii Ludowej. Podczas konferencji Kosiniak-Kamysz poinformował, że na spotkaniu rozmawiano m.in. o unijnym budżecie.

"Nam w poprzedniej kadencji udało się wynegocjować najlepszy budżet dla polskiego rolnictwa, dla polityki spójności. Dzisiaj te propozycje, które są przedstawione do budżetu po 2020 r., są oczywiście nie do przyjęcia i zgoda na nie jest niemożliwa" - podkreślił szef ludowców.

Wskazał, że odpowiedzialność za negocjacje dot. budżetu spoczywają na rządzie, ale - jak zadeklarował - jego partia "z całej mocy będzie zabiegać" o zmianę warunków budżetu UE po 2020 r. dot. polityki spójności i Wspólnej Polityki Rolnej.

Kosiniak-Kamysz oświadczył również, że "nie ma mowy", aby kraje członkowskie - w tym Polska - wpłacały większe środki do unijnego budżetu. Jak wyjaśnił, PSL chce, aby "lepiej" zarządzono dostępnymi już środkami.

Europoseł Grzyb stwierdził, że partnerów do przeprowadzenia tej "pozytywnej" zmiany w budżecie, Polska może szukać m.in. wśród Francuzów i Niemców. "Jeżeli przekonamy ich do sensowności naszych propozycji, jest większe prawdopodobieństwo, że poziom parlamentarny je wesprze" - dodał polityk.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne