Reklama

Reklama

OLAF nie ujawni dokumentów ws. Wojciechowskiego? Europoseł zapowiada interwencję

Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) nie zamierza kończyć postępowania wobec Janusza Wojciechowskiego przed jego przesłuchaniem, które według wstępnych ustaleń ma się odbyć 7 października. Chodzi o trwające dochodzenie w sprawie rozliczeń kosztów podróży polskiego kandydata na komisarza ds. rolnictwa. Wojciechowski zapowiada z kolei, że w sprawie ujawnienia dokumentu zwróci się do szefa europarlamentu Davida Sassoli.

Jak informuje korespondentka RMF FM w Brukseli, o zakończenie na czas dochodzeń wobec kandydatów na komisarzy miała prosić OLAF przyszła szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. O jej prośbie poinformował RMF FM przedstawiciel Parlamentu Europejskiego. Rzeczniczka Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych pytana o wniosek Ursuli von der Leyen zaznaczyła, że OLAF jest całkowicie niezależny i nie przyjmuje od nikogo żadnych instrukcji. "Możemy zapewnić, że OLAF prowadzi wszystkie dochodzenia, nie tylko to, o którym mowa, z zachowaniem pełnej niezależności, tak jak jest to przewidziane w rozporządzeniu 883/2013" - przekazało biuro prasowe OLAF-u. 

Reklama

Biuro prasowe podkreśliło także, że OLAF nie jest związany żadnymi terminami, jeżeli chodzi o zakończenie dochodzenia: czas trwania dochodzeń zależy od wielu czynników - w tym od złożoności każdej sprawy, liczby zaangażowanych państw i osób, zakresu współpracy zaangażowanych instytucji UE i stron oraz realizowanego prawa do obrony. W 2018 r. średni czas trwania sprawy wyniósł 18,6 miesiąca. 

Rzeczniczka OLAF-u pytana, czy urząd przekaże informacje z postępowania członkom komisji ds. prawnych PE, która już 19 września zacznie sprawdzać kandydatów na komisarzy pod kątem ewentualnego konfliktu interesów - odpowiedziała, że raporty z postępowań są poufne. Raporty końcowe OLAF-u podlegają ścisłym zasadom poufności i nie są podawane do wiadomości publicznej przez OLAF. Ma to na celu ochronę uzasadnionych praw zainteresowanych osób i zapewnienie poufności dochodzeń OLAF-u - przekazało biuro prasowe OLAF-u. 

Tymczasem na możliwość poznania sprawy z dokumentów OLAF-u liczyli eurodeputowani z komisji prawnej - między innymi Andrzej Halicki i Magdalena Adamowicz z Platformy Obywatelskiej. To będzie pierwsza weryfikacja dopuszczalności do przesłuchania kandydata - powiedział Halicki. Odpowiedź OLAF-u może oznaczać, że eurodeputowani nie będą jednak mogli się zapoznać ze sprawą Wojciechowskiego, a polski kandydat na komisarza nie będzie się mógł bronić. 

Wojciechowski w rozmowie z RMF FM powiedział, że "na niczym mu tak nie zależy jak na wyjaśnieniu tej sprawy i upublicznieniu dokumentu". Chodzi o dokument z postępowania OLAF-u, który Wojciechowski otrzymał w maju i który, jego zdaniem, powinien kończyć sprawę. Według polskiego kandydata na komisarza z dokumentu wynika, że doszło tylko do "drobnych omyłek". 

Wojciechowski powiedział RMF FM, że do tej pory nie otrzymał odpowiedzi od OLAF-u na swoją prośbę o upublicznienie tego dokumentu. Zapowiedział, że zwróci się w tej sprawie o pomoc do szefa europarlamentu Davida Sassoli.- Poproszę szefa PE, by wystąpił o udostępnienie eurodeputowanym tych informacji w trybie poufnym - powiedział dziennikarce RMF FM.

Katarzyna Szymańska-Borginon

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje