Reklama

Reklama

Komisarz Helena Dalli zabrała głos ws. zajść w Polsce. W odpowiedzi zamieszczono nagranie

Policja podczas protestów spotkała się z nadużyciami. Nie wszyscy demonstranci byli pokojowi - napisało Stałe Przedstawicielstwo RP przy UE w odpowiedzi na tweet unijnej komisarz Heleny Dalli, w którym "wezwała Polskę do zajęcia się kwestią dyskryminacji i nienawiści wobec osób LGBTI".

Unijna komisarz ds. wartości Helena Dalli napisała we wtorek na Twitterze, że "każdy obywatel UE, w tym osoby LGBTI, ma prawo do spokojnego gromadzenia się i do udziału w pokojowych protestach". "Wzywam Polskę do zajęcia się kwestią dyskryminacji i nienawiści wobec osób LGBTI oraz do przestrzegania europejskich wartości równości, demokracji i praw człowieka" - dodała Dalli.

Reklama

Na Twitterze unijnej komisarz odpowiedziało Stałe Przedstawicielstwo RP przy Unii Europejskiej.

"Szanowna Pani Komisarz Helena Dalli, była Pani na tyle uprzejma, aby zwrócić się do swoich sympatyków w Polsce, więc być może będzie Pani w stanie zrozumieć, z jakimi nadużyciami spotkała się policja podczas wydarzeń, o których Pani mówi. Nie wszyscy demonstranci byli pokojowi, jak wyraźnie widać na nagraniu" - napisało Stałe Przedstawicielstwo RP przy UE i zamieściło wideo opublikowane przez polską policję, na którym widać, jak część demonstrantów wykrzykuje obraźliwe treści i pokazuje obraźliwe gesty w stronę policjantów.

Na nagraniu widać m.in. osoby siedzące na nieoznakowanym policyjnym radiowozie i blokujące przejazd funkcjonariuszom.

"W związku z niesprawiedliwym oskarżeniem polskich funkcjonariuszy, policja udostępniła jednoznaczny materiał filmowy ilustrujący wydarzenia z perspektywy interweniujących policjantów. Żadne prawa nie zostały naruszone. Chodziło o prawo i ochronę porządku publicznego" - dodało Stałe Przedstawicielstwo RP przy UE.

Policja opublikowała nagranie 

Komenda Stołeczna Policji opublikowała w poniedziałek na swojej stronie internetowej film z piątkowych zajść na Krakowskim Przedmieściu, gdzie odbył się protest w związku z aresztem dla aktywisty Michała Sz. - przedstawiającego się jako Małgorzata Sz. "Margot". Jak poinformowała KSP film opublikowano w związku z "nieuczciwym posądzaniem policjantów o nadgorliwość oraz licznymi wypowiedziami ekspertów, że działania policji były niepotrzebne".

"Wobec nieuczciwego posądzania policjantów Komendy Stołecznej Policji o nadgorliwość oraz liczne wypowiedzi ekspertów, że działania Policji były niepotrzebne, bo protestujący nie byli agresywni i zachowywali się spokojnie, przedstawiamy film, którego celem jest zobrazowanie działań z perspektywy oczu policjantów" - napisano na stronie internetowej Komendy Stołecznej Policji.

Dodano, że celem filmu nie jest obraza kogokolwiek, a jedynie prezentacja przyczyn działań funkcjonariuszy. "Jako stołeczni policjanci jesteśmy bardzo tolerancyjni, jednak jest od tego jeden wyjątek. Nigdy nie będziemy tolerować łamania prawa. Dlatego decydujemy się na upublicznienie nagrań" - wyjaśniła KSP.

Na opublikowanym przez KSP nagraniu widać m.in. osoby siedzące na nieoznakowanym policyjnym radiowozie i blokujące przejazd funkcjonariuszom. Widoczni są też demonstrujący, którzy wobec funkcjonariuszy używają wulgarnych słów i gestów.

Z Brukseli Łukasz Osiński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje