Reklama

Reklama

Gliński o ingerencji KE w sprawy Polski: Parzę na spokojnie

Istnieją istotne zastrzeżenie do tego, czy Komisja Europejska ma prawo do ingerencji w ład i praworządność w państwach członkowskich - powiedział w środę wicepremier i minister kultury Piotr Gliński, który był gościem szczecińskiej TVP3.

Komisja Europejska odrzuciła we wtorek przedstawione przez Polskę stanowisko, według którego Komisja nie ma prawa ingerować w polski system sądownictwa.

Reklama

"Patrzę na to spokojnie, ponieważ istnieją bardzo istotne zastrzeżenia do tego, czy faktycznie KE w oparciu o traktat europejski ma prawo do tego typu daleko idących ingerencji w ład i praworządność w poszczególnych krajach członkowskich. Ta procedura sprawdzania praworządności moim zdaniem nie wynika z traktatu europejskiego" - powiedział Gliński, komentując decyzję KE.

Według wicepremiera, to problem "nadmiaru kompetencji". "Parę lat temu ktoś zwrócił uwagę, że także w ramach władz europejskich, w instytucjach europejskich jest pewna konkurencja pomiędzy instytucjami europejskimi i pewne grupy interesu, także prawników, próbują sobie wyrywać kompetencje" - dodał.

"My na to patrzymy spokojnie. Polska jest krajem wolnym, demokratycznym, u nas nie ma żadnych zagrożeń dla praworządności" - podkreślał Gliński.

Komisja Europejska prowadzi wobec Polski procedurę praworządności od początku 2016 r. W połowie lipca KE ostrzegała, że jest bliska uruchomienia art. 7 traktatu unijnego dopuszczającego sankcje w związku z planowanymi w Polsce zmianami w sądownictwie. Później prezydent zawetował dwie z czterech kwestionowanych przez Brukselę ustaw. Nie zmieniło to nastawienia KE, która cały czas podkreśla,że w Polsce istnieje systemowe zagrożenie dla praworządności.

"Na jesieni ustawa będzie realizowana"

Gliński pytany był także o zapowiadaną ustawę dotyczącą abonamentu rtv. Minister kultury powiedział, że "w tej chwili jest w zasadzie skończony projekt zamiany dotychczasowej formy abonamentu na opłatę audiowizualną wraz z PIT i KRUS, a także CIT".

"Na jesieni ustawa będzie realizowana normalnym trybem rządowym. Jest po wstępnych konsultacjach, ale oprócz tego najprawdopodobniej będziemy występowali o rekompensatę sumy abonamentowej, która nie jest uzyskiwana z uwagi na zwolnienia" - zapowiedział.

Gliński powiedział, że w kraju jest "dość szeroka grupa polskich telewidzów i radiosłuchaczy, którzy są zwolnieni z opłat". "I to jest w porządku, my nie mamy o to pretensji. Natomiast z punktu widzenia instytucji, czyli radia publicznego i telewizji publicznej państwo powinno zrekompensować tę wielkość, która z uwagi na zwolnienia nie wpada do kasy tych instytucji i będziemy także próbowali wspomóc media publiczne za pomocą tej rekompensaty budżetowej" - powiedział. Jak zastrzegł, "być może będzie to możliwe do realizacji". "Ja jeszcze nie przesądzam" - dodał.

Według dotychczasowych informacji z resortu kultury, nowa opłata abonamentowa będzie pobierana od każdego płatnika podatków w wysokości ok. 8 zł na miesiąc; opłata medialna miałaby by być pobierana raz w roku, bądź raz na miesiąc - nie zostało to jeszcze przesądzone - przy okazji rozliczania podatku PIT, CIT i KRUS.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne