Reklama

Reklama

Unijni politycy komentują dokonania laureatów pokojowego Nobla

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani, szef Rady Europejskiej Donald Tusk i wysoka przedstawiciel ds. polityki zagranicznej UE Federica Mogherini złożyli w piątek gratulacje laureatom tegorocznej Pokojowej Nagrody Nobla.

Norweski Komitet Noblowski ogłosił, że w tym roku wyróżnienie dostają walczący z przemocą seksualną kongijski ginekolog Denis Mukwege i pochodząca z Iraku jazydzka działaczka społeczna Nadia Murad. Nagrodę przyznano za wysiłki na rzecz "położenia kresu przemocy seksualnej jako broni w konfliktach zbrojnych".

Donald Tusk

"Gratuluję obojgu zwycięzcom tegorocznej Pokojowej Nagrody Nobla. Mają mój najgłębszy szacunek za odwagę, współczucie i człowieczeństwo, które wykazują w codziennej walce" - napisał na Twitterze Tusk.

Antonio Tajani

Na odwagę Mukwege i Murad zwrócił uwagę także szef PE. "Jako człowiek pokoju i sprawiedliwości dr Mukwege jest drogowskazem człowieczeństwa w naszych niespokojnych czasach. Odważnie potępił wykorzystywanie przemocy seksualnej jako broni wojennej. Dziesiątki tysięcy kobiet i dziewcząt, które padły jej ofiarami, zawdzięczają rekonwalescencję dr. Mukwege" - napisał w oświadczeniu Tajani.

Reklama

Przypomniał, że Murad przeżyła seksualne zniewolenie przez terrorystów z Państwa Islamskiego, którzy popełnili zbrodnię ludobójstwa na jazydach, jednej z najstarszych społeczności religijnych na świecie. "Dziś jej międzynarodowe zaangażowanie w walkę z bezkarnością i wymierzanie sprawiedliwości przekracza granice, ponieważ ucieleśnia ona walkę o godność osób, które przeżyły handel ludźmi" - zaznaczył Tajani.

Tegoroczni nobliści byli wcześniej laureatami Nagrody im. Andrieja Sacharowa, przyznawanej przez europarlament wybitnym działaczom walczącym o prawa człowieka na świecie.

Federica Mogherini

Szefowa unijnej dyplomacji podkreśliła, że tegoroczna Pokojowa Nagroda Nobla celebruje siłę, odwagę i wizje - historie kobiety i mężczyzny, którzy ryzykowali własnym życiem, by pomóc, chronić i ratować innych.

"Denis Mukwege i Nadia Murad pracowali niestrudzenie w swoich społecznościach, aby doprowadzić do zmian i położyć kres przemocy seksualnej wykorzystywanej jako narzędzie wojny" - napisała w oświadczeniu Mogherini. Jak zaznaczyła, historie laureatów inspirowały działania UE w ostatnich latach.

"Nadia Murad odrzuciła przemoc narzucaną jej samej i jej narodowi. Sprzeciwiała się temu, że ludzie mogą być niewolnikami z powodu swoich przekonań religijnych, że kobiety mogą być traktowane jak trofeum wojenne, że gwałty i przemoc seksualna podczas konfliktów mogą zostać przyjęte za normalną praktykę, a nie uznane za to, czym są, tj. zbrodniami wojennymi" - podkreśliła szefowa unijnej dyplomacji.

Kim są tegoroczni nobliści?

Nadia Murad pochodzi z wioski Koczo w Iraku, opanowanej w 2014 r. przez bojowników Państwa Islamskiego. Znalazła się wśród tysięcy jazydek, które zostały uprowadzone i padły ofiarą przemocy seksualnej z rąk dżihadystów. Udało jej zbiec z niewoli. W swojej publicznej działalności 25-latka zwraca uwagę na los więzionych kobiet i walczy o prawa jezydów.

Denis Mukwege to ginekolog z Demokratycznej Republiki Konga zajmujący się pacjentkami, które padły ofiarą napaści seksualnej w czasie wojny w jego kraju. Zajmował się leczeniem kilu tysięcy kobiet i sponsorował budowę szpitala Panzi w Bukavu.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy