Reklama

Reklama

Szwedka jak Janusz Wojciechowski. Odpowie na dodatkowe pytania

Kandydatka na komisarza ds. wewnętrznych Szwedka Ylva Johansson nie dostała zielonego światła od koordynatorów komisji wolności obywatelskich, co skończyłoby procedurę jej przesłuchania. Europosłowie chcą, by odpowiedziała na dodatkowe pytania - przekazały w środę źródła PAP.

Johansson podkreśliła podczas wtorkowego przesłuchania, że jednym z jej głównych zadań będzie zaproponowanie nowego paktu w sprawie migracji i azylu. "To trudne, ale porażka po prostu nie wchodzi w grę" - powiedziała. Szwedka zauważyła, że legalne i bezpieczne drogi dla migrantów do UE są również częścią tego rozwiązania.

Posłowie poprosili ją o wyjaśnienie, w jaki sposób planuje wypracować konsensus w sprawie reformy systemu azylowego. Johansson powiedziała, że nie spodziewa się nowych propozycji w ciągu pierwszych 100 dni swojej kadencji na temat odblokowania dyskusji na temat migracji.

Reklama

Eurodeputowani przedstawili także kilka pytań dotyczących operacji poszukiwawczo-ratowniczych na Morzu Śródziemnym, sytuacji migrantów i osób ubiegających się o azyl, które są w Libii, oraz umów w sprawie migracji z krajami spoza UE.

Johansson mówiła, że jej celem jest zbudowanie skutecznej unii bezpieczeństwa. Zobowiązała się walczyć z terroryzmem i wszelkimi formami radykalizacji postaw. W sprawie Schengen Johansson podkreśliła, że kluczowym celem jest powrót do w pełni funkcjonującej strefy Schengen wolnej od kontroli na granicach wewnętrznych.

Posłowie pytali również desygnowanej komisarz o środki, które należy podjąć w sprawie przestępczości zorganizowanej, poszanowania praw podstawowych w polityce bezpieczeństwa i kontroli granicznej, a także możliwego przyszłego rozszerzenia strefy Schengen.

Nie wszyscy koordynatorzy komisji wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych byli jednak usatysfakcjonowani jej odpowiedziami. Dlatego szwedzka kandydatka na komisarz UE, podobnie jak polski kandydat na komisarza ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski, będzie musiała odpowiedzieć na dodatkowe pytania pisemne.

Po każdym wysłuchaniu przewodniczący danej komisji oraz przedstawiciele grup politycznych (koordynatorzy) spotkają się, by ocenić kandydata. Do otrzymania pozytywnej oceny nominowanego potrzebne jest poparcie koordynatorów reprezentujących co najmniej dwie trzecie członków komisji. Jeżeli nie ma tej większości, kandydat może być poproszony pisemnie o dodatkowe informacje. W takim przypadku możliwe jest też zorganizowanie kolejnego wysłuchania. Jeśli po nim komisja nie będzie zadowolona, wówczas może dojść do negatywnej rekomendacji, co w praktyce oznaczałoby prośbę o wymianę kandydata.

W oparciu o rekomendacje komisji parlamentarnych Konferencja Przewodniczących podejmie 17 października decyzję, czy PE ma wystarczające informacje pozwalające na zamknięcie procesu wysłuchań. W przypadku podjęcia takiej decyzji 23 października na posiedzeniu plenarnym w Strasburgu odbędzie się głosowanie w sprawie wyboru Komisji jako całości.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy