Reklama

Reklama

Spotkanie Macron-May próbą ominięcia Barniera? Oświadczenie Pałacu Elizejskiego

Przedstawiciel Pałacu Elizejskiego zapewnił, że planowane na piątek spotkanie prezydenta Francji Emmanuela Macrona z premier Wielkiej Brytanii Theresą May nie jest próbą ominięcia głównego unijnego negocjatora do spraw Brexitu Michela Barniera.

Cytowany przez agencję Reutera pracownik biura prezydenta w czasie briefingu podkreślił również, że Macron ma pełne zaufanie do Barniera i całkowicie się zgadza z powściągliwą odpowiedzią negocjatora Komisji Europejskiej na brytyjskie propozycje dotyczące brytyjsko-unijnych stosunków po Brexicie.

Reklama

Piątkowe spotkanie Macrona i May "to nie są negocjacje, to nie alternatywa dla negocjacji prowadzonych przez Michela Barniera" - zapewnił przedstawiciel Pałacu Elizejskiego.

W opublikowanym w czwartek we francuskim dzienniku "Le Figaro" wywiadzie Barnier przypomniał, że Bruksela i Londyn uzgodniły już "ponad 80 proc. porozumienia" o relacjach Zjednoczonego Królestwa z Unią Europejską po Brexicie, oraz zapewnił, że "absolutnym priorytetem" jest ochrona praw "ponad 4 milionów obywateli UE mieszkających w Wielkiej Brytanii i Brytyjczyków w UE" i że zostanie ona zagwarantowana.

Przyznał jednocześnie, że w negocjacjach wciąż trzeba jeszcze dojść do porozumienia w "bardzo ważnych punktach", m.in. w takich sprawach jak granica między Irlandią a Irlandią Północną, ochrona oznaczeń geograficznych produktów żywnościowych, status brytyjskich baz wojskowych na Cyprze czy kwestia Gibraltaru.

We wtorek brytyjski dziennik "Financial Times", powołując się na prywatne wypowiedzi ministrów z rządu May, podkreślił, że dla brytyjskiego rządu Francja stanowi największą przeszkodę w zawarciu porozumienia z Brukselą w sprawie Brexitu oraz że Macron sądzi, że jeśli UE nie pójdzie na ustępstwa, Francja przyciągnie inwestycje Wielkiej Brytanii.

Gazeta informowała, że na piątkowym spotkaniu May będzie apelować do Macrona, "by złagodził stanowisko Francji w sprawie Brexitu, bo w przeciwnym razie ryzykuje chaotyczne wyjście Zjednoczonego Królestwa z UE, którego ceną będą miejsca pracy w UE oraz wstrzymanie napływu pieniędzy z Londynu na kontynent".

Umowę ze Zjednoczonym Królestwem w sprawie Brexitu Unia Europejska chce zawrzeć w październiku, by mieć czas na dokończenie procedur przed wyjściem Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty, które ma nastąpić 29 marca 2019 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne