Reklama

Reklama

Schulz krytykuje i ostrzega kraje odmawiające przyjęcia uchodźców

Martin Schulz po raz kolejny ostro skrytykował kraje UE odmawiające przyjęcia uchodźców. Podczas czwartkowego zjazdu SDP w Berlinie Przewodniczący Parlamentu Europejskiego ostrzegał, że brak solidarności może mieć wpływ na podział środków finansowych w UE.

Schulz należy do ścisłego kierownictwa współrządzącej w Niemczech SPD; obecnie jest jednym z wiceprzewodniczących partii.

Reklama

W wystąpieniu na kongresie partii w Berlinie Schulz powiedział, że przyczyną kryzysu imigracyjnego jest odmowa przez 20 z 28 krajów Unii udziału w rozwiązaniu problemu i jest przejawem braku solidarności. - Apeluję do wszystkich (krajów UE), aby pomogły w rozwiązaniu tego kryzysu - zaznaczył polityk SPD dodając, że nie zaprzestanie walki o pozyskanie wszystkich państw dla idei rozdziału uchodźców.

- Kryzysu globalnego, jakim jest kryzys uchodźczy, nie można rozwiązać wycofując się na pozycje narodowe, do narodowego  grajdołka - mówił szef PE.

- Nie może być tak, że kraje, które finansują Unię Europejską przeznaczając na ten cel duże pieniądze - co jest słuszne i zgodne z ich interesami - czyli płatnicy netto, muszą same ponosić ciężary finansowego utrzymywania uchodźców - mówił polityk SPD.

- Przy podziale środków finansowych musimy umieścić politykę uchodźczą, czyli finansowanie i opiekę nad uchodźcami, tak wysoko na liście priorytetów jak postulat nowego polskiego rządu dotyczący wyższych subwencji dla polskich rolników - powiedział Schulz dodając, że zwraca się z tym postulatem jako szef PE do osób odpowiedzialnych w UE za politykę finansową.

"Płacimy rolnikom, a w Libanie ludzie nie mają co jeść"

- Jestem zdania, że powinniśmy mówić o tym otwartym tekstem - dorzucił Schulz oklaskiwany przez delegatów.

Schulza poparł m. in. szef klubu parlamentarnego SPD Thomas Oppermann. Za sytuację, "z którą nie można się pogodzić", uznał to, że "UE rocznie wydaje 60 mld euro na subwencje dla rolników, podczas gdy w obozach dla uchodźców w Jordanii i Libanie ludzie nie mają co jeść".

Obaj socjaldemokraci zabrali głos podczas dyskusji nad uchwałą dotyczącą polityki imigracyjnej. Rozpoczęty w czwartek zjazd SPD potrwa do soboty. Drugiego dnia, w piątek, wybrany zostanie przewodniczący partii. Kandydatem jest dotychczasowy lider Sigmar Gabriel.

Z Berlina Jacek Lepiarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy