Reklama

Reklama

​Premierzy Polski i Węgier zapowiedzieli zaskarżenie mechanizmu warunkowości do TSUE

Premier Mateusz Morawiecki i premier Viktor Orban podczas czwartkowej konferencji w Brukseli zadeklarowali, że zaskarżą do TSUE rozporządzenie w sprawie mechanizmu warunkowości.

Premierzy Polski i Węgier pytani, czy zamierzają zaskarżyć do TSUE rozporządzenie w sprawie mechanizmu warunkowości, obaj odpowiedzieli twierdząco.

- Oczywiście, że zrobimy to, bo wierzymy, że to musi być sprawdzone pod względem zgodności z traktatem (o UE). To jest oczywiście nasze prawo, by tak zrobić, więc skorzystamy z niego - powiedział Morawiecki.

Również Orban potwierdził, że Węgry zaskarżą rozporządzenie do TSUE.

Prawo weta jest potrzebne, jest hamulcem bezpieczeństwa i zapisanym w traktatach odzwierciedleniem różnorodności UE -  powiedzieli na konferencji Morawiecki i Orban.

Reklama

Czytaj też: Jest porozumienie na szczycie w Brukseli

- Spędziłem ponad 30 lat w polityce międzynarodowej i nigdy nie widziałem czegoś takiego. Nie pamiętam żadnych negocjacji, które byłyby tak trudne - mówił Orban.

Obu premierom zadano pytanie, czy prawo weta nie powinno zostać wyeliminowane z mechanizmów polityki europejskiej. - Nie powiedziałbym, że weto jest niebezpieczne, weto to jest hamulec bezpieczeństwa - powiedział Morawiecki.

"Wszyscy, którzy siedzieli dookoła stołu byli na tyle mądrzy, by dojść do porozumienia"

Dodał, że Unia Europejska składa się z 27 krajów i 27 różnych porządków prawnych, więc powinien istnieć hamulec, który powstrzyma przepisy nie pasujące do przepisów konkretnych krajów. - Weto jest więc odzwierciedleniem różnorodności Unii Europejskiej - przekonywał.

- Nie musieliśmy go użyć, bo wszyscy, którzy siedzieli dookoła stołu byli na tyle mądrzy, by dojść do porozumienia - zaznaczył Morawiecki.

Orban zwrócił uwagę, że prawo do używania weta dają traktaty europejskie. - Uważam że słusznie tej groźby użyliśmy, liberałowie się z nami nie zgadzają, ale w przyszłości powinni być bardziej tolerancyjni - powiedział premier Węgier.

Orban: Osiągnęliśmy nasze cele

- Zawsze jestem szczęśliwy, gdy mogę walczyć po stronie Polaków, dlatego bardzo się cieszę - i to jest świetne uczucie - kiedy osiągamy to, co dzisiaj udało nam się osiągnąć - oświadczył Orban.

- Osiągnęliśmy nasze cele, które postawiliśmy sobie kilka miesięcy temu, ale przed nami szerszy horyzont. Chodzi nam przede wszystkim o jedność Unii Europejskiej. Ta walka nie dotyczyła tylko pieniędzy i konkretnych zapisów, ale przyszłości UE - podkreślił Orban.

Jego zdaniem, Polsce i Węgrom "udało się obronić europejską konstytucję, czyli tak naprawdę traktaty". Premier Węgier zaznaczył, że "mechanizm związany z praworządnością nie może być uruchomiony z powodów politycznych". - Jeśli ktoś będzie chciał uruchomić ten mechanizm związany z praworządnością, będzie musiał wrócić do traktatu i do artykułu 7 - dodał.

- Osiągnięte konkluzje nie mogą być zmienione przez Parlament Europejski, Komisję Europejską, czy przez większość 2/3 krajów UE, tylko przez jednomyślną decyzję krajów. To najsilniejszy instrument istniejący w Unii Europejskiej - oświadczył Orban.

Premierzy Polski i Węgier podziękowali za wsparcie Czech. - Nigdy nie byliśmy krytykowani przez Czechy, i mam nadzieję, że uda nam się reaktywować mocną współpracę Grupy Wyszehradzkiej - mówił szef węgierskiego rządu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy