Reklama

Reklama

​Premier Kanady wychwala Unię Europejską po ratyfikacji CETA

Cały świat korzysta na tym, że Unia Europejska jest silna - oświadczył premier Kanady Justin Trudeau, który w czwartek wygłosił przemówienie w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. Przekonywał, że umowa handlowa CETA będzie służyć mieszkańcom UE i Kanady.

"Unia Europejska to naprawdę niezwykłe osiągnięcie, to wspaniały model pokojowego współistnienia" - powiedział Trudeau. "Skuteczny głos UE na scenie międzynarodowej to nie tylko nasza preferencja, to konieczność" - podkreślił Trudeau.

"Odgrywacie bardzo istotną rolę w procesie stawiania czoła tym wyzwaniom, przed którymi stoi wspólnota międzynarodowa. Innymi słowy cały świat korzysta z tego, że Unia Europejska jest silna" - oznajmił kanadyjski premier, wskazując także na demokratyczne wartości łączące Kanadę i UE.

Jego wystąpienie kontrastowało z wypowiedziami nowego prezydenta USA Donalda Trumpa, który w wywiadach krytykował Unię oraz wyrażał przekonanie, że po Wielkiej Brytanii z UE wystąpią następne kraje.

Reklama

Trudeau przemawiał w PE dzień po poparciu przez eurodeputowanych ratyfikacji budzącej kontrowersje umowy handlowej CETA między UE a Kanadą. Przekonywał, że porozumienie CETA ma zapewnić, by wolny handel, oparty na uczciwych zasadach, służył ludziom. "Musimy zapewnić, by CETA funkcjonowała dobrze na korzyść mieszkańców UE i mieszkańców mojego kraju. Wówczas będzie mogła stać się wzorem dla innych porozumień handlowych. W przeciwnym wypadku być może będzie jedną z ostatnich umów handlowych" - mówił kanadyjski premier.

"Żyjemy w czasach, gdy wiele osób obawia się, że aktualnie panujący system służy tylko tym najszczęśliwszym i najbogatszym. Ta obawa jest słuszna. Ludzie boją się o stan gospodarki i handlu, obawiają się, że ich dzieci nie będą mieć dostępu do takich samych miejsc pracy i szans życiowych. Dlatego musimy zadbać o to, by wolny handel służył wszystkim. Porozumienie, które zawarliśmy właśnie, to gwarantuje" - dodał.

Mówiąc o korzyściach dla konsumentów i przedsiębiorców, którzy będą mieć szerszy dostęp do rynków, Trudeau podał konkretny przykład. "Wspaniałe buty zimowe Manitoba, stworzone przez rdzennych mieszkańców mojego kraju, są obłożone 17-procentowym cłem. Dzięki porozumieniu CETA te cła zostaną wyeliminowane i będziecie mogli zapłacić mniej za naprawdę wspaniałe buty" - powiedział.

Zapewniał, że umowa pozwoli też zadbać o interes publiczny, ochronę praw pracowników, bezpieczeństwo żywności, konsumentów i ochronę środowiska naturalnego. "To jedno z najbardziej zrównoważonych i postępowych porozumień na świecie" - mówił.

"Chcemy, by Europejczycy i Kanadyjczycy mieli się lepiej, by mogli osiągnąć właściwy standard życia. CETA to droga w tym kierunku - przekonywał. - Nie chodzi tylko o handel, eksport, import i zysk, ale o to, by poprawić poziom życia obywateli".

Zdaniem Trudeau umowa to dopiero początek strategicznego partnerstwa między Kanadą a UE. "Dla Kanady i UE najlepsze jeszcze przed nami" - zakończył kanadyjski premier, którego wystąpienie eurodeputowani przyjęli oklaskami.

CETA zniesie prawie 99 procent ceł we wzajemnym handlu UE i Kanady, większość barier pozataryfowych i zliberalizuje handel usługami.

W środowym głosowaniu za jej ratyfikacją opowiedziało się 408 z prawie 700 europosłów, którzy wzięli udział w głosowaniu. Porozumienie wymaga jeszcze ratyfikacji w parlamentach krajów Unii.

Umowa budzi spore obawy wśród organizacji pozarządowych, związków zawodowych i obrońców środowiska.

Anna Widzyk

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy