Reklama

Reklama

Nowy kraj w UE? Prezydent Serbii zdradza warunek

Serbia nie będzie mogła przystąpić do Unii Europejskiej, jeśli nie zawrze z Kosowem, swą dawną prowincją, prawnie wiążącego porozumienia, regulującego m.in. kwestię granic - oświadczył serbski prezydent Aleksandar Vuczić w wywiadzie telewizyjnym.

W wyemitowanej w poniedziałek wieczorem rozmowie ze stacją Happy prezydent zapowiedział, że za około dwa miesiące przedstawi opinii publicznej swoją propozycję rozwiązania sporu z Kosowem.

Reklama

Propozycja będzie zawierać możliwie "najmniej negatywne" rozwiązanie - podkreślił Vuczić. Prezydent, który obiecał zorganizowanie w Serbii referendum w sprawie Kosowa, dodał, że ewentualne odrzucenie jego inicjatywy uzna za porażkę swojej polityki.

W lipcu ub.r. Vuczić zaapelował do Serbów o dialog w sprawie Kosowa, aby "nie zrzucać tego ciężaru na barki przyszłych pokoleń". Argumentował wówczas, że nadszedł czas, by przestać unikać drażliwej kwestii i spojrzeć na nią "realistycznie".

Serbia ma status oficjalnego państwa kandydującego do UE i liczy na to, że przystąpi do Unii w 2025 roku. Według najnowszych sondaży przyłączenie się ich kraju do Wspólnoty popiera 62 proc. Serbów.

Kosowo ogłosiło niepodległość w lutym 2008 roku po krwawej wojnie lat 1998-1999; decyzję tę uznało 115 krajów, w tym USA i większość krajów unijnych. Serbia traktuje Kosowo jako swoją historyczną kolebkę i nie uznaje jej proklamacji niepodległości.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje