Reklama

Reklama

Komisja Europejska komentuje protest mediów w Polsce

Rzecznik Komisji Europejskiej Christian Wigand skomentował projekt polskiego rządu w sprawie składki od reklam. - Wiemy o obawach podniesionych przez polskie media. (...) Nasze obawy dotyczące pluralizmu medialnego w Polsce są dobrze znane i znalazły się w raporcie na temat praworządności – powiedział.

- Widzieliśmy czarne ekrany. Nasze obawy dotyczące pluralizmu medialnego w Polsce są dobrze znane i znalazły się w raporcie na temat praworządności. Wiemy o projekcie ustawy. Oczekujemy od państw członkowskich, żeby zapewniły, że ich fiskalne i inne polityki nie będą miały wpływu na obowiązek zagwarantowania wolnego, niezależnego, zdywersyfikowanego ekosystemu medialnego - powiedział Wigand na konferencji prasowej KE.

Dodał, że jest to jeszcze bardziej ważne w czasie pandemii, która mocno uderzyła w sektor medialny. - Na poziomie unijnym i narodowym musimy wspierać media, małe i duże, żeby przeszły przez kryzys i kontynuowały swój kluczowy cel dla demokracji - powiedział.

Reklama

Podkreślił, że wolne i niezależne media są w samym sercu każdego systemu demokratycznego. - Będziemy obserwować rozwój sytuacji - zaznaczył.

O sytuacji w Polsce wypowiedzieli się również europosłowie. Niemka Terry Reintke z Zielonych napisała: "Demokracja może istnieć wyłącznie, gdy istnieją wolne i niezależne media. Potrzebują podstaw do funkcjonowania i przekazywania pluralistycznych poglądów na kwestie polityczne. Kiedy wolne media są atakowane, atakowana jest demokracja".

"Bez wolnych mediów nie ma demokracji. Jesteśmy z polskimi dziennikarzami w ich proteście" - napisała natomiast maltańska europosłanka Roberta Metsola z Europejskiej Partii Ludowej.

Chodzi o projekt ustawy, której konsekwencją ma być wprowadzenie składki z tytułu reklamy internetowej i konwencjonalnej. Na początku lutego wpisano go do wykazu prac legislacyjnych rządu i skierowano do tzw. prekonsultacji. Zgodnie z założeniami połowa wpływów z nowej składki ma trafić m.in. do NFZ.

Przeciw wprowadzeniu nowej daniny protestują w środę w ramach akcji "Media bez wyboru" liczne media prywatne. Według nich wprowadzenie składki będzie oznaczać osłabienie, a nawet likwidację części mediów działających w Polsce, a także ograniczenie możliwości finansowania jakościowych i lokalnych treści.

Ministerstwo Finansów zadeklarowało w środę, że jest otwarte na dialog z przedstawicielami mediów.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje