Reklama

Reklama

ETO: UE nie radzi sobie z terroryzmem. Zamachowcami są jej mieszkańcy

"Większość podejrzanych w ostatnich atakach terrorystycznych w Europie to obywatele państw członkowskich, którzy ulegli radykalizacji" - wskazują unijni kontrolerzy. "Choć to głównie stolice są odpowiedzialne za ten obszar, to działania UE wymagają poprawy" - dodają.

Z zaprezentowanego we wtorek w Brukseli raportu Europejskiego Trybunału Obrachunkowego (ETO) wynika, że wprawdzie unijne wsparcie działań państw członkowskich w dziedzinie zwalczania radykalizacji postaw odpowiada na istniejące potrzeby, ale są luki, jeśli chodzi o koordynację i ocenę tych działań.

Audytorzy wytknęli Komisji Europejskiej, że ta nie jest w stanie wykazać, na ile finansowana przez UE walka z radykalizacją jest rzeczywiście skuteczna. W związku z tym - wskazują - pojawia się ryzyko, że ze zmian zachodzących w zakresie radykalizacji postaw nie zostaną wyciągnięte wnioski na przyszłość.

Reklama

Walka z terroryzmem - kraje członkowskie a UE

UE ma ograniczone możliwości walki z terroryzmem. To kraje członkowskie są odpowiedzialne za własne bezpieczeństwo narodowe. Do ich kompetencji należy też przygotowywanie i wdrażanie działań, by walczyć z przyjmowaniem przez ludzi ideologii i zachowań ekstremistycznych, które mogą pchnąć ich w stronę terroryzmu.

Zadanie UE z kolei polega na dążeniu do zapewnienia wysokiego poziomu bezpieczeństwa przez ułatwianie wymiany informacji, współpracę operacyjną oraz wymianę wiedzy i doświadczeń. KE wspiera państwa członkowskie, by hamować radykalizację.

Środki na ten cel pochodzą z różnych funduszy m.in. Funduszu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, programu "Horyzont 2020", programu "Sprawiedliwość", programu Erasmus+ i Europejskiego Funduszu Społecznego.

Konieczna poprawa działań KE

KE koordynuje wsparcie w różnych działach, ale są obszary, gdzie kontrola wykazała konieczność poprawy. Przykładowo osiągnięcia w ramach poszczególnych działań często są mierzone ich intensywnością, a nie skutecznością. "Komisja nie ma pełnego obraz działań finansowanych przez UE, a w odniesieniu do funduszy unijnych nie określono wskaźników ani wartości docelowych umożliwiających pomiar, w jakim stopniu zwalczanie radykalizacji jest skuteczne" - podkreślił członek ETO odpowiedzialny za to sprawozdanie Jan Gregor.

Audyt potwierdza informacje medialne o zamachach w Europie: większość podejrzanych w ostatnich atakach terrorystycznych na Starym Kontynencie to obywatele państw unijnych, którzy ulegli radykalizacji.

Niewykorzystany potencjał

Tymczasem działania wspólnotowe nakierowanych na zapobieganie przyjmowania takich postaw pozostawiają wiele do życzenia. Przykładowo kontrolerzy stwierdzili, że potencjał sieci upowszechniania wiedzy o radykalizacji postaw, do której należą psychologowie, nauczyciele, pracownicy socjalni, funkcjonariusze policji, służby więziennej i kuratorzy z całej Europy pracujący z osobami podatnymi na radykalizację, nie został w pełni wykorzystany.

Podczas pomiaru osiągnięć tej sieci koncentrowano się często na poziomie aktywności (np. przeprowadzone spotkania lub opracowane dokumenty), a nie na skuteczności (np. nabyta wiedza, wpływ na pracę uczestników).

Internetowa propaganda terrorystyczna

Nie lepiej wygląda obraz działań w internecie. Unijna jednostka ds. zgłaszania podejrzanych treści w sieci (EU IRU) informuje dostawców usług takich jak YouTube, Google, Facebook i Twitter o treściach terrorystycznych znalezionych w internecie. Kontrolerzy zauważyli jednak, że unijne statystyki nie odzwierciedlają wpływu działań UE na obecność internetowej propagandy terrorystycznej. "Niekiedy tego rodzaju materiały propagandowe, które zostały już usunięte, są po prostu ponownie umieszczane w internecie lub przesuwane na inną platformę" - czytamy w raporcie.

Kontrolerzy zalecili KE poprawę koordynacji działań nakierowanych na wyeliminowanie radykalizacji, zwiększenie praktycznego wsparcia na rzecz osób działających w terenie i decydentów politycznych w państwach członkowskich oraz udoskonalenie oceny rezultatów.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy