Reklama

Reklama

Donald Tusk zareagował na wystąpienie premiera Grecji

"Europa chce pomóc Grecji" – zapewnia na Twitterze przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk zadeklarował, że UE chce pomóc Grecji, ale nie może tego zrobić wbrew jej woli; zaapelował, by poczekać na wynik referendum. Szef eurogrupy Jeroen Dijsselbloem uważa, że szanse na postęp w rozmowach są małe.

Reklama

"Europa chce pomóc Grecji. Ale nie można pomóc komukolwiek wbrew jego woli. Poczekajmy na wynik greckiego referendum" - napisał w środę Tusk na Twitterze.

Wpis pojawił się kilka minut po wystąpieniu premiera Grecji Aleksisa Ciprasa, który wezwał ponownie swoich rodaków, by w niedzielnym referendum głosowali na "nie", czyli przeciw przyjęciu pomocy finansowej na warunkach MFW, Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego.

Z kolei przewodniczący eurogrupy powiedział dziennikarzom, że ministrowie finansów państw strefy euro będą dyskutować w czasie środowej telekonferencji o najnowszej propozycji Aten, ale - jak podkreślił - widzi małe szanse na postęp po tym, jak usłyszał komentarze premiera Grecji.

W wystąpieniu telewizyjnym Cipras powiedział, że zagłosowanie przeciwko propozycji kredytodawców Grecji to "decydujący krok ku zawarciu lepszego porozumienia" niż to, które proponowali ostatnio wierzyciele.

Agencja Reutera zwróciła uwagę, że premier Grecji w niecałe 24 godziny po przesłaniu KE, EBC i MFW listu, w którym oferuje zgodę na przyjęcie warunków pomocy finansowej, oskarżył kredytodawców o szantażowanie jego kraju.

Wcześniej unijne źródła podawały, że podczas telekonferencji eurogrupy ministrowie mogą dać zielone światło do rozpoczęcia przez Komisję Europejską oceny sytuacji finansowej Grecji, co będzie wstępnym etapem do negocjacji o nowym programie wsparcia.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka

Dowiedz się więcej na temat: Donald Tusk | Aleksis Cipras

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy