Reklama

Reklama

Czechy: Mocne wsparcie dla Wielkiej Brytanii

Republika Czeska jest gotowa uczynić maksymalny wysiłek na rzecz tego, by Wielka Brytania pozostała w Unii Europejskiej - oświadczył w piątek po rozmowach z przybyłym do Pragi brytyjskim premierem Davidem Cameronem szef czeskiego rządu Bohuslav Sobotka.

Sobotka dodał, że Europa będzie silna, jeśli Wielka Brytania pozostanie w składzie 28 państw członkowskich. Zadeklarował też gotowość swojego kraju do dyskutowania o brytyjskich propozycjach zreformowania UE.

Cameron wyraził wiarę w to, że na lutowym szczycie Rady Europejskiej uda się sfinalizować negocjacje na temat porozumienia Londynu z UE. 

Wielką Brytanię czeka referendum w sprawie jej dalszego członkostwa w UE, a chcąc wpłynąć na Brytyjczyków, by głosowali na tak, Cameron próbuje obecnie przekonać europejskich partnerów do zmian traktatowych w czterech podstawowych kwestiach - zdolności konkurencyjnej, suwerenności, wolnego ruchu osobowego i równości państw członkowskich. Czechy nie mają większych zastrzeżeń co do pierwszych trzech kwestii, ale sprzeciwiają się ewentualnej nierówności w dostępie do świadczeń socjalnych. Strona brytyjska domaga się między innymi, by do niektórych zasiłków mieli prawo tylko ci imigranci, którzy przebywają w Zjednoczonym Królestwie co najmniej cztery lata.

Reklama

"Należy znaleźć rozwiązanie, które nie byłoby dyskryminujące wobec któregokolwiek państwa Unii Europejskiej" - powiedział Sobotka. Jedną z takich możliwości jest według niego wprowadzenie w traktatach europejskich zmian zezwalających rządom państw członkowskich na skorzystanie z "hamulca bezpieczeństwa" w odniesieniu do świadczeń socjalnych. Środek ten umożliwiłby danemu państwu ograniczenie imigracji z innych krajów UE w razie zbyt silnego nacisku na jego system socjalny.

Cameron wskazał, że Wielka Brytania popiera swobodę przemieszczania się pracowników, ale w ostatnim dziesięcioleciu migracja kładzie się na systemie socjalnym zbyt ciężkim brzemieniem. "Bardzo sobie cenię to, jak wielu Europejczyków, w tym Czechów, przyniosło korzyści Wielkiej Brytanii. Moje obawy i obawy brytyjskich obywateli budzi ta olbrzymia liczba ludzi, którzy przemieszczają się po Europie, oraz obciążenie, jakie to przedstawia dla administracji publicznej" - powiedział.

Jeśli osiągnięty na lutowym unijnym szczycie kompromis "będzie dobry, wtedy będę bardzo zdecydowanie dążył do tego, by Wielka Brytania pozostała w zreformowanej Unii Europejskiej" - zadeklarował brytyjski premier. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy