Reklama

Reklama

Znaleziono listy od rosyjskich żołnierzy. Prosili o jedno

W Iziumie ukraińskie wojsko znalazło dziesięć listów rosyjskich wojskowych z prośbą o zwolnienie ich ze służby - przekazał portal "Ukrainska Prawda", powołując się na "Washington Post".

Listy z datą 30 sierpnia zostały odnalezione przez ukraińskie wojsko w dwupiętrowym budynku mieszkalnym, w którym mieszkali okupanci.

"Odmawiam przeprowadzenia operacji specjalnej na terytorium Ukrainy z powodu braku urlopu i wyczerpania moralnego" - można przeczytać w jednym z listów.

Podobny styl tych dziesięciu listów pozwala przypuszczać, że rosyjska armia połączyła siły, aby je napisać - zauważa portal.

Udana kontrofensywa Ukraińców

Trwa kontrofensywa Ukraińców na wschodzie kraju. Siły zbrojne zwiększają presję na rosyjskie pozycje i szlaki logistyczne w obwodzie charkowskim, ługańskim i donieckim - ocenia w najnowszym raporcie amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW).

Reklama

Think tank przytacza informacje ze źródeł rosyjskich, że Ukraińcy kontynuują lądowe operacje na południowy zachód od Iziumu, w pobliżu Łymanu i na wschodnim brzegu rzeki Oskoł, zmuszając rosyjskie wojska do wycofania się z niektórych obszarów wschodniej Ukrainy i wzmocnienia innych pozycji.

"Rosyjskim wojskom na wschodzie Ukrainy będzie prawdopodobnie ciężko utrzymać linie obrony, jeśli siły ukraińskie będą naciskały dalej na wschód" - ocenia ISW.

Kreml reaguje na porażkę w obwodzie charkowskim, zwiększając wysiłki na rzecz nieoficjalnej mobilizacji, ale nie tworzy warunków do powszechnego poboru. Władze po raz pierwszy ogłosiły ogólnokrajową kampanię werbunku - podkreśla think tank.

ISW zwraca uwagę, że od początku inwazji na Ukrainę Kreml prawie na pewno wycofał dużą część żołnierzy z rosyjskich baz w państwach byłego ZSRR, co prawdopodobnie osłabiło rosyjskie wpływy w tych krajach.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy