Reklama

Reklama

Zełenski krytykuje Izrael. "Jak możecie?"

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski skrytykował Izrael za brak wsparcia militarnego, o które Kijów prosi od miesięcy. Podczas godzinnego wywiadu, przeprowadzonego w bunkrze nie ukrywał rozczarowania postawą tego państwa i podkreślił, że nie rozumie bierności narodu, który sam doświadczył tyle okrucieństwa w swojej historii.

- Nie mogę tego zrozumieć. Jak naród żydowski, a ja jestem Żydem, moja rodzina przeszła przez straszną tragedię w Holokauście, i nie rozumiem, jak Izrael może stać z boku i patrzeć z zewnątrz, jak w tym roku pojawiła się kolejna fala nazizmu. Może inne kraje mogą to robić - ale jak wy możecie to robić? Nie rozumiem tego - powiedział prezydent w wywiadzie, który został wyemitowany w poniedziałek wieczorem w izraelskiej telewizji.

Zełenski od miesięcy prosi o wsparcie

Prezydent przyznał jednocześnie, że w ostatnich dniach zaczyna być odczuwalna zmiana w nastawieniu Izraela, być może dlatego, że zdecydowano się przekazać ukraińskiej armii systemy łączności wojskowej, o które proszono już dawno temu.

Reklama

Wiadomość o izraelskich dostawach sprzętu podał w poniedziałek wieczorem portal "The Jerusalem Post".

Ukraiński prezydent w rozmowie z dziennikarzami programu "Uvda" powiedział, że Ukraina zwróciła się do Izraela o systemy łączności już wiele miesięcy temu, jeszcze przed zwróceniem się o systemy obrony powietrznej. Zełenski przypomniał też, że wielokrotnie poruszał sprawę Żelaznej Kopuły.

- Rozmawiałem o Żelaznej Kopule z trzema premierami i były to różne okresy wojny. Jeszcze przed inwazją zwróciliśmy się do Netanjahu o Żelazną Kopułę. Sytuacja dla nas nie była tak skomplikowana, bo inwazja jeszcze się nie zaczęła - dodał.

"Może ktoś się boi Putina"

Ukraiński rząd naciska na Izrael, aby zapewnić dalsze wsparcie dla Ukrainy w obliczu trwającej inwazji Rosji, chociaż izraelscy oficjele wykazywali niezdecydowanie, aby zaangażować się w więcej niż tylko w pomoc humanitarną, pisze "The Jerusalem Post".

Zełenski stwierdził, że niechęć Izraela do udzielenia Ukrainie pomocy obronnej nie dotyczyła bezpieczeństwa narodowego, a chodziło "o stosunek do Putina, do jego polityki, i może oni się boją, ktoś się boi, zwłaszcza Putina".

Ukraiński prezydent odniósł się również do wcześniejszych wysiłków podejmowanych w tym roku przez ówczesnego premiera Naftalego Bennetta mających na celu mediację między Rosją a Ukrainą. - Rosjanie nie potrzebują mediatora, chcą tylko kogoś, kto będzie opóźniał sprawy. W Bennettcie widzieli taką osobę. Wykorzystali go. Chciał zatrzymać wojnę, ale nie mógł - mówił.

Izrael musi wybrać

Odnosząc się do pogłębionej współpracy między Rosją a Iranem, który wyposaża rosyjską armię w precyzyjną amunicję, taką jak rakiety i drony, które są wykorzystywane do ataków na cele cywilne na terenie całej Ukrainy. - Walczymy z Iranem każdego dnia, z irańską bronią, codziennie przez ostatni miesiąc - powiedział Zełenski.

Podkreślił, że Izrael musi "wybrać stronę" w konflikcie. Prezydent przypomniał kraje europejskie, które milczały podczas II wojny światowej i powiedział, że Izrael powinien unikać podobieństw do tych państw.

Na pytanie, jaki byłby jego wybór, między kompromisem a wciągnięciem świata w wojnę atomową Zełenski odpowiedział: "nie idę na kompromis z terrorystami".

Reklama

Reklama

Reklama