Reklama

Reklama

Wzruszająca chwila. Uwolnieni obrońcy Azowstalu spotkali się z rodzinami

Podczas wizyty w Turcji szef kancelarii prezydenta Ukrainy Andrij Jermak zorganizował spotkanie niedawno zwolnionych z rosyjskiej niewoli obrońców Azowstalu z ich rodzinami. W mediach społecznościowych zamieszczono zdjęcia i nagrania z pierwszego po miesiącach spotkania. Jermak podkreślił, że historia obrony Mariupola i Azowstalu jest dla całego świata świadectwem odwagi i zostanie wzorem dla pokoleń.

Podczas spotkania pojawili się dowódca pułku "Azow" Denys Prokopenko, jego zastępca Swiatosław Pałamar, dowódca 36. Brygady Piechoty Morskiej Serhij Wołynśkyj, starszy oficer Ołeg Chomenko oraz dowódca 12. brygady Gwardii Narodowej Ukrainy Denys Szleha. Żołnierze pierwszy raz od wielu miesięcy mogli się spotkać bliskimi. 

Obrońcy Azowstalu z rodzinami. Wzruszające zdjęcia

Andrij Jermak podczas spotkania z żołnierzami podkreślił, że historia obrony Mariupola i Azowstalu jest dla całego świata świadectwem odwagi i zostanie wzorem dla pokoleń

Obrońcy Azowstalu obecnie przebywają w Turcji zgodnie z umową wymiany jeńców wojennych, których bezpieczeństwo zagwarantował prezydent Turcji Recep Erdogan.

Reklama

Ukraina. Bohaterska obrona Azowstalu

Rosjanie po rozpoczęciu wojny w Ukrainie napotkali opór w Mariupolu, mieście z najważniejszym ukraińskim portem nad Morzem Azowskim. Ukraińcy przed agresorem bronili się z kombinatu metalurgicznego Azowstal

Siły rosyjskie, odpowiadając na opór żołnierzy ukraińskich i bombardując miasto, mogli zabić nawet 25 tys. cywilów. W maju po miesiącach heroicznej walki Ukraińców została podjęta decyzja o poddaniu się. Żołnierze trafili do rosyjskiej niewoli. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiadał, że strona ukraińska będzie ubiegać się o zwolnienie wszystkich jeńców.  

O piekle, jakie zgotowali Ukraińcom Rosjanie opowiadał m.in. Mychajło Dianow, który został zwolniony 21 września razem z 108 wojskowymi pułku Azow. - Chleb celowo był bardzo twardy. Jeńcy, którym powybijano zęby, nie mieli żadnych szans na pożywienie się - mówił.  

Reklama

Reklama

Reklama