Reklama

Reklama

Wybuch w rosyjskim mieście. Lokalne władze twierdzą, że są ofiary

W nocy z soboty na niedzielę miało dojść do wybuchu w rosyjskim mieście Biełgorad, 40 km na północ od granicy z Ukrainą. W sieci pojawiły się nagrania, na których słychać eksplozje i widać unoszący się nad miastem dym.

W Biełgorodzie, mieście w Rosji położonym nieopodal granicy z Ukrainą, doszło do eksplozji; są trzy ofiary śmiertelne, uszkodzonych zostało 11 bloków mieszkalnych - poinformował w niedzielę gubernator obwodu biełgorodzkiego Wiaczesław Gładkow.

Szef regionalnych władz, cytowany przez agencję Reutera, przekazał doniesienia o 11 blokach mieszkalnych i 39 domach prywatnych, które zostały uszkodzone w wyniku wybuchu. Pięć domów uległo zniszczeniu. Dodał, że ranne są cztery osoby.

Przed informacjami o zniszczeniach urzędnik poinformował o "serii głośnych dźwięków" przy jednej z ulic oraz pożarze jednego z domów. Napisał także w mediach społecznościowych, że "prawdopodobnie zadziałała obrona przeciwlotnicza".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy