Reklama

Reklama

Wpadka rosyjskiej propagandy. Chwalili się ostrzałem, zostali ostrzelani

Rosyjski propagandysta chwalił swoim widzom rosyjski sprzęt ostrzeliwujący ukraińskie pozycje. Jednak na przygotowywanym nagraniu nie wszystko poszło zgodnie z planem, ponieważ Rosjanie zostali ostrzelani przez Ukraińców i musieli uciekać.

W sieci pojawiło się nagranie rosyjskiej propagandy, która chwaliła się systemem TOS-1 "Sołncepiok". To wyrzutnia pocisków rakietowych, których zasięg może liczyć kilkanaście kilometrów.

Na nagraniu prezenter opowiada o systemie, który wyróżnia się przede wszystkim amunicją termobaryczną. Pociski spadając na cel generują uderzenie ognia i gwałtowne wahania ciśnienia, co sprawia, że efekt ostrzału jest bardziej niszczycielski. Rosjanin opowiada widzom o zniszczeniach jakie powoduje system.

Wpadka rosyjskiej propagandy. Chwalili się ostrzałem, zostali ostrzelani

Propagandysta nie mógł jednak długo cieszyć się z pokazowego ostrzału "Sołncepioka", ponieważ rosyjskich pozycji dosięgły ukraińskie pociski.

Reklama

Cała ekipa filmowa porzuciła "bohaterski" sprzęt i równie "bohatersko" schowała się w pobliskich krzakach i pod drzewami. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy