Reklama

Reklama

Wojna w Ukrainie. Zełenski pokazał swój gabinet i Kijów nocą

Prezydent Ukrainy opublikował kolejne nagranie z Kijowa. Tym razem pokazał, jak stolica państwa wygląda nocą. - Jest noc, nocny Kijów, poniedziałkowy wieczór (...), a w kraju wojna - zaznaczył polityk.

Nagranie pojawiło się w sieci w nocy z poniedziałku na wtorek 8 marca.

Wojna w Ukrainie. Zełenski: Wszyscy walczymy

Prezydent Ukrainy na wstępie zaznaczył, że w dalszym ciągu przebywa w Kijowie. - Jestem tutaj - powiedział Wołodymyr Zełenski, po czym pokazał stolicę nocą, a następnie swój gabinet. 

- To dwunasty dzień takiej walki. Jestem w Kijowie, moi ludzie są ze mną. (...) Wszyscy walczymy, wszyscy są na swoich miejscach - zaznaczył Zełenski na nagraniu. - Siła walki, dyplomacji i ducha Ukrainy przyniesie jej zwycięstwo. Nasi ludzie czasem nie mają broni, ale mają męstwo. Wszyscy oni to bohaterowie - ocenił prezydent Ukrainy. 

Reklama

Polityk zwrócił się też do swoich rodaków. Poprosił Ukraińców o to, żeby się nie poddawali. - Wy nie ustępujecie i my nie ustępujemy. W Ukrainie pojawił się taki duch narodowy, jakiego wcześniej nie widzieliśmy. Nie boimy się czołgów, nie boimy się broni - oświadczył prezydent.

Relacja z wydarzeń w Ukrainie NA ŻYWO

Wojna Rosja-Ukraina. Zełenski: Nigdzie się nie wybieram

Zełenski podkreślił też, że po nienawiści, którą Rosjanie przynieśli do Ukrainy, "nie będzie śladu". - Jesteśmy narodem pokojowym, nie chcemy wojny - mówił prezydent Ukrainy. 

Polityk odniósł się także do ostatnich działań na froncie walki z Rosją. - W Makarowie w obwodzie kijowskim ostrzelano dzisiaj piekarnię, starą piekarnię. Kim trzeba być, by robić cos takiego? - pytał. - Zaminowano nawet drogę  nawet drogę, która była przygotowana do przewożenia żywności do Mariupola - dodał Zełenski. 

- Jestem tu, nigdzie się nie wybieram i pozostanę tutaj, w Kijowie - podkreślił na koniec prezydent Ukrainy. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy