Reklama

Reklama

Wojna w Ukrainie. Szumowski wychodzi z inicjatywą. Chce pomóc ukraińskim medykom

Dyrektor Narodowego Instytutu Kardiologii prof. Łukasz Szumowski chce ściągnąć do siebie medyków z Ukrainy, którzy uciekają przed rosyjską agresją. W rozmowie z Interią podkreśla, że dołoży wszystkich starań, by osoby te mogły podjąć legalną pracę w Polsce. - Wierzę, że zasługują na takie poczucie bezpieczeństwa. Tu jesteśmy otwarci i czekamy na nich - podkreśla były minister zdrowia.

Prof. Łukasz Szumowski chce pomóc obywatelom Ukrainy, którzy zmierzają do Polski, uciekając przed wojenną pożogą. 

Wojna na Ukrainie. Szumowski o pracy dla medyków z Ukrainy

W rozmowie z Interią zdradza, że Narodowy Instytut Kardiologii, którym kieruje, podjął w tej sprawie już pierwsze kroki. - To jest niezwykle dynamiczna sytuacja. U nas pracuje część obywateli Ukrainy, pomagamy im w ramach Instytutu Kardiologii. Wiemy też, ze do Polski przyjeżdża ogromna rzesza osób, która schroniła się w Polsce przed najazdem rosyjskim i część z nich jest medykami. Zapraszam ich do siebie, tu, do Instytutu - podkreśla prof. Szumowski. 

Reklama

Jak dodaje, obecnie trwają prace nad tym, by takim osobom zapewnić pracę "przy zachowaniu norm prawnych". - Będziemy tu współpracowali z samorządami zawodów medycznych. Izbą Lekarską, Pielęgniarską, Fizjoterapeutów... - tłumaczy dyrektor Instytutu. 

Szumowski: Damy im pracę, do jakiej zostali przyuczeni

- Będziemy w tej sprawie w pełnym kontakcie. Myślę, że wypracujemy taki model, który będzie zabezpieczał tych ludzi, a jednocześnie będzie bezpieczny z punktu widzenia prawnego dla nas i dla nich - dodaje były minister zdrowia. 

Były poseł podkreśla przy tym, że wszyscy obywatele Ukrainy zasługują na "poczucie bezpieczeństwa". 

- Tu jesteśmy otwarci i czekamy na nich. Terapeuci, diagności - zapraszam te osoby do nas. Damy im pracę taką, jaką mamy, do jakiej zostali przyuczeni - zapewnia Szumowski w rozmowie z Interią. 

Wojna na Ukrainie. Sześć dni ofensywy Rosji

Sześć dni temu Rosja wtargnęła na terytorium Ukrainy. Rozkaz wojskom wydał Władimir Putin, argumentując to "zapewnieniem pokoju" w Donieckiej oraz Ługańskiej Republice Ludowej. 23 lutego prezydent Rosji uznał niepodległość tych dwóch parapaństw na terytorium wschodniej Ukrainy. 

Obiektem ataku rosyjskich wojsk stała się nie tylko armia ukraińska oraz infrastruktura strategiczna, ale też obiekty cywilne, co pociągnęło za sobą masową ewakuację ludności. Jak w poniedziałek 28 lutego poinformował premier Mateusz Morawiecki, do Polski dotarło ponad 300 tys. obywateli Ukrainy. 

Uchodźcom starają się pomóc obywatele Polski, którzy podjęli mobilizację, organizują zbiórki pieniędzy, żywności, a także środków higieny osobistej oraz ubrań. Pomoc ta trafia do Ukraińców, którzy po przejściu polskiej granicy kierowani są do przygotowanych przez samorządowców miejsc, a także domów i mieszkań zwykłych Polaków. 

Relacja z wydarzeń w Ukrainie NA ŻYWO

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy