Reklama

Reklama

Wojna w Ukrainie. Dowódca z Doniecka nie żyje. "Karma dogoniła zdrajcę"

Znany pod pseudonimem "Stirlitz" oficer ukraińskiej armii Anatolij Sztefan poinformował o śmierci kolejnych dowódców armii rosyjskiej. Jednym z zabitych jest porucznik z Doniecka. "Karma dogoniła zdrajcę" - napisał "Stirlitz".

Ukraiński oficer przekazał, że zabity to "Andriej Kuprinenko z miasta Donieck, pseudostarszy porucznik, dowódca Orków 1 AK ROA". "Karma dogoniła zdrajcę" - napisał Sztefan.

Kuprinenko miał 49 lat i urodził się w Doniecku

Centrum "Myrotworeć" - ukraińska organizacja pozarządowa badająca przejawy zbrodni przeciwko podstawom bezpieczeństwa narodowego, pokoju, bezpieczeństwa ludzi oraz międzynarodowego prawa i porządku - umieściła Kuprinenkę na swojej liście. Organizacja zarzuciła wojskowemu "celowe naruszenie granicy państwowej Ukrainy w celu penetracji terytorium Ukrainy okupowanego przez rosyjskie gangi terrorystyczne w Donbasie".

Reklama

"Myrotworeć" apelował do organów ścigania o "uznanie publikacji na stronie internetowej za oświadczenie o popełnieniu przez Kuprinenkę umyślnych czynów przeciwko bezpieczeństwu narodowemu Ukrainy, pokojowi, bezpieczeństwu ludzkości oraz prawu i porządkowi międzynarodowemu, a także innych przestępstw".

Donieck jest okupowany przez siły rosyjskie, które proklamowały utworzenie tam tzw. Donieckiej Republiki Ludowej.

Kolejny rosyjski dowódca "wykonał krok dobrej woli"

Wcześniej "Stirlitz" poinformował także o śmierci innego rosyjskiego dowódcy. "Kapitan Aleksiej Skorikow wykonał 'krok dobrej woli' - oficjalnie zdenazyfikowany i zdemilitaryzowany. Chwała narodowi ukraińskiemu. Śmierć wrogom" - napisał Sztefan.

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował, że od początku wojny Rosja straciła 47 550 żołnierzy, w tym 450 minionej doby. 

Od początku wojny siły rosyjskie straciły m.in. 1954 czołgi, 234 samoloty i 204 helikoptery oraz 15 statków.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy