Reklama

Reklama

Wojna w Ukrainie. Analitycy o ryzyku inwazji z Białorusi

Prezydent Wołodymyr Zełenski uważa, że na razie ukraińscy analitycy nie widzą realnych zagrożeń związanych z ponowną inwazją Białorusi na Ukrainę. Jak informował wcześniej Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, na Białorusi wciąż znajdują się rosyjskie wyrzutnie rakietowe i samoloty bojowe.

Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział dziennikarzom, że ryzyko ponownej inwazji Białorusi jest nadal minimalne.

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. 103. dzień inwazji Rosji. Relacja na żywo

- Przygotowujemy się na wszelkie ryzyko inwazji, ale jak dotąd nasi analitycy, eksperci nie widzą realnego ryzyka ponownej inwazji z Białorusi - powiedział prezydent Ukrainy, cytowany przez ZN.UA (Zwierciadło tygodnia. Ukraina) na Telegramie.

Reklama

Jak informował wcześniej Sztab Generalny, na terytorium Białorusi, przy granicy z Ukrainą, wciąż stacjonuje część rosyjskich pododdziałów, posiadających na uzbrojeniu kompleksy rakietowe Iskander-M, wyrzutnie Pancyr-S1, systemy obrony powietrznej S-400 i samoloty bojowe.

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy: Rosja planuje dalsze zdobycie Kijowa

Na początku maja maja Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował, że Rosja planuje dalsze  zdobycie Kijowa, utworzenie nowego podmiotu państwowego i włączenie go do Federacji Rosyjskiej. 

Pod koniec tego miesiąca serwis Meduza powołała się na dwa źródła zbliżone do Kremla i jedno bezpośrednio w rosyjskiej administracji prezydenckiej, mówiące, że Kreml ponownie dyskutuje o możliwym ataku na Kijów  i wciąż ma nadzieję na pełne zwycięstwo w wojnie z Ukrainą.

W niedzielę 6 czerwca, po ostrzale Kijowa Ministerstwo Obrony poinformowało, że stolica pozostaje głównym celem rosyjskich okupantów, więc jest stale zagrożona.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy