Reklama

Wojna Rosja-Ukraina. Jak bezpiecznie pomóc uchodźcom? Poradnik policjantki

Polacy pomagają Ukraińcom. Tysiące osób przyjeżdża na przejścia graniczne, by zabrać uchodźców w głąb Polski. - Warto pamiętać, by zachować "czujność ważki" - mówi nadkom. Małgorzata Sokołowska, autorka strony "Z pamiętnika policjantki". Policjantka radzi, jak bezpiecznie pomóc uchodźcom odbierając ich z polsko-ukraińskiej granicy. Poradnik przyda się zarówno osobom pomagającym, jak i korzystającym z tej pomocy.

Łączna liczba osób uciekających przed wojną w Ukrainie do Polski przekroczy niebawem 300 tysięcy - przekazała Straż Graniczna. Tysiące osób z całej Polski chce tym osobom pomóc. Polacy przyjeżdżają na przejścia graniczne, odbierają swoich bliskich i znajomych z Ukrainy, po czym transportują w głąb Polski. Są też tacy, którzy osób uciekających przed wojną nie znają. Mimo to oferują im przejazd, a także nocleg.

- Uchodźcy często nie wiedzą, do czyjego samochodu wsiadają, a osoby z Polski nie mają pojęcia, kogo zabierają - zauważa nadkom. Małgorzata Sokołowska, autorka strony "Z pamiętnika policjantki". Opublikowała zasady bezpiecznego pomagania uchodźcom. Rozmawiamy z policjantką i wyjaśniamy każdą z nich.

Reklama

Sześć zasad

1. Zarejestruj się na granicy

 - To ważne, aby osoba, którą zabieramy, została zarejestrowana przez służby graniczne - podkreśla w rozmowie z Interią policjantka. Każdy po przekroczeniu granicy powinien mieć dokument potwierdzający rejestrację, a osoby odbierające mogą poprosić uchodźcę o jego okazanie. - Jeśli uchodźca dokumentu nie ma, powinna nam się zapalić czerwona lampka - może ktoś przekroczył granicę nielegalnie, kim ta osoba właściwie jest?

Posiadanie dokumentu jest też kluczowe dla uchodźcy. - Jeśli tego dokumentu nie wyrobi, nie zrobi tego później zdalnie i może mieć problem z załatwieniem podstawowych spraw w Polsce. Może też ktoś nie wie, że musi się zarejestrować, więc informujmy takie osoby, aby to zrobiły. To nie musi być od razu przestępca - podkreśla nadkom. Sokołowska.

2. Bądź czujny, ufaj intuicji 

- Jeżeli intuicja podpowiada nam, że coś jest nie tak z osobą, z którą zamierzamy udać się w podróż, musimy tej intuicji zaufać - zaleca policjantka. - To również uwaga do obu stron. Jeszcze przed ruszeniem w drogę, jeśli zarówno uchodźca, jak i kierowca zachowuje się nerwowo, w bardzo dziwny sposób, czujemy że narusza naszą strefę komfortu i nasze granice, jest agresywny, nie ruszajmy z taką osobą w drogę - podkreśla.

3. Zapisz numer rejestracyjny pojazdu, do którego wsiadasz 

- Zawsze wysyłamy do bliskich numer rejestracyjny samochodu, którym będziemy podróżować. Pamiętajmy, nawet jeśli kierowca wzbudził nasze zaufanie, to jest to jednak obca osoba. To też ważne na wypadek, gdyby coś się stało - doszło do wypadku drogowego, lub przestępstwa. Ktoś nas może uprowadzić, może dojść do gwałtu. To jest niezwykle istotne, aby ten numer rejestracyjny komuś wysłać - informuje nadkom. Małgorzata Sokołowska.

Osobom wiozącym uchodźców zaleca również, by wysłali zaufanej osobie krótki rysopis osoby, którą przewozi.

4. Udostępniaj swoją lokalizację w telefonie 

- Musimy podawać na bieżąco bliskim osobom swoje położenie. Obie strony - pomagający i korzystający z pomocy. Najłatwiej to zrobić przez aplikację w telefonie i najlepiej więcej niż jednej osobie. To również bardzo pomaga policji w poszukiwaniu takich osób, gdyby coś im się stało - tłumaczy policjantka.

5. Zapisz telefon alarmowy do osoby bliskiej 

- Jakby ktoś zasłabł, coś mu się stało, poza powiadomieniem służb powinniśmy też mieć możliwość wykonania telefonu do osoby bliskiej. Jeśli telefon ma na ekranie startowym blokadę, jest to problem - zauważa nadkom. Sokołowska. Sugeruje, by za etui telefonu włożyć karteczkę z imieniem i numerem osoby bliskiej

Uwaga obu stron

Niestety, zawsze wśród tłumu ludzi o pięknych i dobrych sercach, zdarzy się ktoś ze złymi zamiarami, po każdej ze stron. Takie jest życie i potwierdza to w 100 procentach moje ponad 16-letnie policyjne doświadczenie - podsumowuje nadkom. Małgorzata Sokołowska. 

I wskazuje na ostatnią zasadę - po dotarciu na miejsce poinformujmy bliskich, że dojechaliśmy i jesteśmy bezpieczni.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Rosja | Ukraina | Wojna w Ukrainie 2022

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy