Reklama

Reklama

"Wojna dronów" w Ukrainie. Rosjanie coraz częściej używają sprzętu z Iranu

Drony kamikadze są coraz częściej wykorzystywane przez Rosję do ataków na południu i wschodzie Ukrainy. Sprzęt ten został dostarczony z Iranu, choć Teheran zaprzecza tym doniesieniom i mówi o swojej bezstronności. - Świat będzie wiedział o każdym przypadku kolaboracji ze złem i będzie to miało odpowiednie konsekwencje - mówił w jednym ze swoich przemówień Wołodymyr Zełenski. Do tej pory rozpoznano co najmniej dwa rodzaje wojskowych dronów produkowanych w Iranie.

Rosjanie przy użyciu dronów zaatakowali m.in Odesę, Dniepr oraz obwód mikołajowski. We wtorek ukraińskie siły zbrojne poinformowały, że z powodzeniem zestrzeliły trzy kolejne irańskie drony kamikaze. Jak podaje "The Guardian", Rosja mogła rozmieścić kilkaset gotowych do użycia bezzałogowych samolotów na Krymie i w okupowanym Chersoniu, skąd w ostatnim czasie startowały. Brytyjskie Ministerstwo Obrony po raz pierwszy odnotowało użycie przez Rosję broni dostarczonej przez Iran w połowie września.

- Dzisiaj armia rosyjska używała do ataków irańskich dronów. Świat będzie wiedział o każdym przypadku kolaboracji ze złem i będzie to miało odpowiednie konsekwencje - mówił prezydent Zełenski. Dodał, że to jak "współpraca z diabłem"

Reklama

Rzecznik MSZ Ukrainy Oleg Nikolenko napisał na Twitterze, że dostawy tego sprzętu wojskowego doprowadziły do odwołania ambasadora Iranu w Ukrainie. Władze w Teheranie zaprzeczają informacjom o militarnym wsparciu Rosji. Twierdzą, że są bezstronni w tym konflikcie. 

Irańskie drony bombardują Ukrainę

Wojskowe drony są przystosowane do pozostawania w powietrzu przez kilka godzin. Mogą krążyć nad potencjalnymi celami. Są zaprojektowane tak, aby z impetem wlatywać m.in. w pancerne oddziały wroga lub budynki, eksplodując przy uderzeniu. 

Ukraińskie wojska zidentyfikowały co najmniej dwa typy bezzałogowych statków powietrznych irańskiej produkcji - Shahed 136 oraz Mohajer-6. Drony pierwszego typu ważą około 200 kg i są wyposażone w głowicę bojową. Według oficjalnych danych ich zasięg może wynosić około 2 tys. km, choć realnie jest to kilkaset kilometrów. 

Ekspert ds. wojskowości Oleg Katkow z "Ukraine's Defence Express" stwierdził, że sprzęt ten jest mało zaawansowany technologicznie i budowany z części niskiej jakości, co skutkuje niską niezawodnością. Skuteczność Shahed 136 ma być związana z użyciem ich w roju. W jednym kierunku wysyłanych jest pięć, sześć dronów, na wypadek, gdyby któryś zawiódł. 

Mohajer-6 to z kolei duży i zaawansowany technicznie dron, który może zostać wyposażony w amunicję lub wykorzystany do lotów zwiadowczych. 

Część dronów używanych na froncie przemalowywana jest w rosyjskie barwy. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy