Reklama

Wiktor But chciał iść na front. Nagła zmiana

Po odzyskaniu wolności "handlarz śmiercią" Wiktor But bryluje w rosyjskich propagandowych mediach, przekonując o swoim nieustającym poparciu dla rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Jeszcze do niedawna But zarzekał się, że jeżeli będzie "miał możliwość" i "niezbędne umiejętności" to zgłosi się do armii jako wolontariusz. Teraz jednak zmienia ton i przekonuje, że przyda się Rosji "w innej roli".

Na nagłą zmianę w retoryce Buta zwróciła uwagę amerykańska dziennikarka "The Daily Beast" Julia Davis monitorująca rosyjskie media. W zeszłym miesiącu, w rozmowie z deputowaną i rosyjską agentką Marią Butiną handlarz bronią zapewniał, że popiera "specjalną operację wojskową" i jest gotów walczyć na pierwszej linii frontu.

But zirytowany. "Nie było żadnych ofert"

W ostatnim, środowym wywiadzie dla Radia Komsomolskaja Prawda But ponownie został zapytany, czy ma zamiar przystąpić do inwazji. Jeden ze słuchaczy próbował się dowiedzieć, czy handlarz bronią dołączy do członków Grupy Wagnera szturmujących ukraiński Sołedar oraz czy otrzymał osobiste zaproszenie od założyciela formacji Jewgienija Prigożyna.

Reklama

"Po chwili przejmującej ciszy But odpowiedział z wyraźną irytacją: Nie było żadnych ofert dołączenia do PMC. Trzeba zdać sobie sprawę, gdzie można być najbardziej przydatnym" - napisała Julia Davis.

Wiktor But został politykiem

"Handlarz śmierci" uznał, że w jego przypadku najlepszym sposobem na pomoc ojczyźnie, jest zostanie politykiem. Dołączył do LDPR - prawicowej, nacjonalistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji. Na pytanie prowadzących, dlaczego zdecydował się na taką, a nie inną ścieżkę kariery odpowiedział, że przez 15 lat odsiadki "zaoszczędził dużo energii", którą "chce poświęcić dla dobra wielkiej i potężnej ojczyzny".

But zignorował pytania prowadzących o to, co należałoby poprawić w rosyjskim systemie. W wywiadzie skarżył się natomiast na rzekomo nieludzkie warunki w amerykańskich więzieniach. Wyraził też nadzieję, że relacje między Rosją a USA znacznie się poprawią, gdy na urząd prezydenta wróci prezydent "taki jak Donald Trump".

"Handlarz śmierci" odzyskał wolność

Wiktor But odzyskał wolność w grudniu po tym jak został wymieniony za amerykańską koszykarkę Brittney Griner. To były sowiecki wojskowy, którego linie lotnicze w latach 90. pomagały w nielegalnym i międzynarodowym handlu bronią.

But został zatrzymany w 2008 r. w Bangkoku. W 2012 r. został skazany na karę 25 lat pozbawienia wolności i 15 mln dolarów grzywny.

Postać Buta była inspiracją do powstania filmu "Pan Życia i Śmierci" z 2005 r. w reżyserii Andrew Niccoli.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Ukraina | Rosja | Wiktor But | Inwazja | polityka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy