Reklama

Reklama

Wielka Brytania: Szef brytyjskiego kontrwywiadu Ken McCallum: Kreml stracił setki agentów

Rosyjskiej sieci wywiadowczej za granicą przez wojnę w Ukrainie zadano najsilniejszy cios w historii Europy - uważa szef brytyjskiego kontrwywiadu Ken McCallum. Zdaniem dyrektora MI5, Kreml od lutego najprawdopodobniej stracił 400 szpiegów, wśród wszystkich dyplomatów wydalonych na świecie.

Szef brytyjskiego kontrwywiadu w corocznym raporcie na temat zagrożeń przed którymi stoi Wielka Brytania wskazał, że na całym świecie wydalono ponad 600 pracowników rosyjskich ambasad, z których ok. 400 najprawdopodobniej było szpiegami

- To zadało najsilniejszy w historii Europy strategiczny cios dla rosyjskiego wywiadu - powiedział McCallum, cytowany przez BBC.

McCallum przekazał, że w Wielkiej Brytanii pod przykrywką dyplomatyczną pracowało 23 rosyjskich szpiegów. Dodatkowo ok. 100 Rosjanom, którzy mieli ich zastąpić, odmówiono wiz dyplomatycznych ze względu na bezpieczeństwo Wielkiej Brytanii. 

Reklama

Ken McCallum: Rosja nadal będzie zadawać ciosy

Zdaniem szefa brytyjskiego kontrwywiadu, Wielka Brytania musi być przygotowana na "jawną lub ukrytą agresję Rosji" w nadchodzących latach. Jak wyjaśnił, Rosja może prowadzić ukryte działania poprzez szpiegów lub cyberataki albo jawne w postaci dezinformacji i celowego wzrostu cen energii

- Nadal będą zadawać ciosy - dodał.

Działalność rosyjskich szpiegów komentowano ostatnio także we Francji. Pod koniec października dziennik "Le Monde" ujawnił, że początku od wojny w Ukrainie francuski wywiad wykrył kilku agentów rosyjskich tajnych służb wojskowych. Rosjanie, by ukryć się przed zachodnią inwigilacją zaczęli działać pod nowymi przykrywkami. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy