Reklama

Reklama

Wicepremier prosi Ukraińców, by spędzili zimę za granicą

- Jeżeli macie możliwość, żeby zostać, to lepiej póki co przezimować za granicą - powiedziała wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk. Władze zwróciły się do swoich rodaków z prośbą o pozostanie za granicą ze względu na nasilane ataki Rosji na ukraińską infrastrukturę krytyczną. W związku z tym zimą w Ukrainie mogą występować problemy z energią elektryczną, ciepłem oraz dostępem do bieżącej wody.

- Będę prosić, byście nie wracali, musimy przeżyć zimę. Niestety sieci energetyczne nie wytrzymają, widzicie, co wyprawia Rosja. Nie musicie wracać. Jeżeli macie możliwość, żeby zostać, to lepiej póki co przezimować za granicą - powiedziała w telewizji Wereszczuk, wicepremier i minister do spraw reintegracji terytoriów tymczasowo okupowanych.

Według różnych szacunków od początku rosyjskiej agresji Ukrainę opuściło 6-10 mln osób, a większość z nich przebywa na terytorium państw Unii Europejskiej.

Polska Straż Graniczna informuje, że od 24 lutego do Polski wjechało 7,261 mln osób. 

Reklama

Rosja atakuje infrastrukturę energetyczną

Od początku października ukraińskie elektrownie i elektrociepłownie oraz inne obiekty cywilnej infrastruktury energetycznej są celami masowych ostrzałów ze strony wojsk rosyjskich. 

W Kijowie od czwartku obowiązuje tryb oszczędzania energii elektrycznej. Oznacza to m.in., że sklepy mają zrezygnować z oświetlania swoich witryn, trolejbusy zostały zastąpione autobusami, a ulice są słabiej oświetlone. Wdrażane są również przerwy w dostawach prądu. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy