Reklama

Reklama

Wiaczesław Mosze Kantor objęty sankcjami. Oświadczenie Grupy Azoty

W Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej opublikowano zaktualizowaną listę osób i podmiotów objętych sankcjami. Jest na niej Rosjanin Wiaczesław Mosze Kantor, posiadający niemal 20 proc. udziałów w Grupie Azoty S.A. W związku z tym polska spółka wydała oświadczenie. - Kantor nie kontroluje i nigdy wcześniej nie kontrolował spółki - przypomina Grupa Azoty.

Objęcie Wiaczesława Mosze Kantora unijnymi sankcjami związanymi z atakiem Rosji na Ukrainę zostało ogłoszone już 8 kwietnia. Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej z początkiem sierpnia opublikowano zaktualizowaną listę, a na niej nazwisko Kantora. W związku z tym na stronie Grupy Azoty pojawiło się oświadczenie w tej sprawie. 

Wiaczesław Mosze Kantor. Wpływowy przyjaciel Putina

Wiaczesław Mosze Kantor jest urodzonym w Moskwie rosyjskim oligarchą (ma też izraelskie i brytyjskie obywatelstwo), będącym ważnym udziałowcem notowanej na giełdzie grupy Acron. Grupa ta jest jednym z największych rosyjskich producentów nawozów. 

Reklama

Kantor ma bliskie powiązania z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Powiązania te - jak podkreślono w unijnym dokumencie - pomagają mu utrzymać znaczny majątek.

Sam oligarcha wielokrotnie otwarcie deklarował swoje poparcie dla Putina, przyjaźń z nim i utrzymuje dobre stosunki z Kremlem.

"Uzyskuje zatem korzyści od rosyjskich decydentów odpowiedzialnych za nielegalną aneksję Półwyspu Krymskiego przez Federację Rosyjską lub za destabilizację Ukrainy. Jest również jednym z czołowych rosyjskich przedsiębiorców działających w sektorach gospodarczych zapewniających istotne źródło dochodów rządowi Federacji Rosyjskiej odpowiedzialnemu za nielegalną aneksję Półwyspu Krymskiego i destabilizację Ukrainy" - tak decyzję o nałożeniu sankcji argumentuje Unia Europejska. 

Grupa Azoty S.A.: Kantor nie kontroluje naszej spółki

Rosyjski biznesman - poprzez spółki Norica Holding S.à.r.l. z siedzibą w Luksemburgu oraz Opansa Enterprises Limited z siedzibą na Cyprze i Rainbee Holdings Limited z siedzibą na Cyprze - pośrednio posiada 19,82 proc. akcji Grupy Azoty S.A.

Polska spółka zapewnia jednak, że Rosjanin "nie kontroluje i nigdy wcześniej nie jej kontrolował". Dlaczego? Powody wskazano trzy - Kantor nie posiada odpowiednio dużego pakietu akcji Grupy Azoty S.A., nie przysługuje mu prawo powoływania zarządu, jego członków ani członków innych organów statutowych oraz "nie spełnia żadnych innych przesłanek kontroli nad Spółką".

Jak dodano, nie ma też przesłanek, by Grupa Azoty S.A. została objęta jakimikolwiek sankcjami. 

"Grupa Azoty S.A. przestrzega wszystkich przepisów sankcyjnych, potępia agresję Rosji oraz wszelkie działania skierowane przeciwko Ukrainie, nie posiada żadnych relacji z Rządem Federacji Rosyjskiej, w związku z czym nie ma żadnego ryzyka objęcia Spółki sankcjami" - podkreślono.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy