Reklama

Reklama

USA zapowiadają "agresywne kroki" ws. sprzedaży irańskich dronów do Rosji

USA podejmą "praktyczne, agresywne kroki", by ograniczyć sprzedaż irańskich dronów do Rosji. - Waszyngton ma wiele sposobów na to, by pociągnąć Teheran i Moskwę do odpowiedzialności - powiedział zastępca rzecznika Departamentu Stanu Vedant Patel.

- Pogłębianie sojuszu Rosji z Iranem powinno być przez cały świat postrzegane jako poważne zagrożenie - podkreślił ponownie Patel, który przedstawił podobną opinię także dzień wcześniej. 

Reuters, powołując się na irańskich i zachodnich dyplomatów, napisał, że Iran dostarczy Rosji kolejne drony i pociski ziemia-ziemia, a porozumienie w tej sprawie podpisano 6 października. Rzecznik Pentagonu generał Patrick Ryder oświadczył, że nie może potwierdzić tych informacji.

- To, gdzie wykorzystywana jest broń, nie jest sprawą sprzedającego. Nie stajemy po niczyjej stronie w konflikcie w Ukrainie (...). Chcemy go zakończyć środkami dyplomatycznymi - powiedział agencji jeden z irańskich dyplomatów. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zaprzeczył, że Rosja korzysta z irańskich bezzałogowych statków powietrznych. 

Reklama

Departament Stanu USA: Możliwe kolejne sankcje

Vedant Patel ostrzegł, że USA nie zawahają się nałożyć sankcji na "firmy lub państwa współpracujące z irańskim programem produkcji dronów".

W poniedziałek rano ukraińskie władze poinformowały, że Kijów został zaatakowany przez wojska rosyjskie właśnie przy użyciu irańskich dronów kamikadze.

Pierwsze informacje o dostarczaniu Rosjanom tego typu uzbrojenia pojawiły się w ostatnich dniach sierpnia. Zdaniem Natalii Humeniuk, rzeczniki ukraińskiego Dowódca Południe, wróg ma od kilkuset do kilku tysięcy takich statków powietrznych. 

Wojska Putina starają się ukryć pochodzenie dronów oznaczają je napisami w języku rosyjskim. Maszyny oficjalnie nazywają się Gerań-2, a nie Shahed 136. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy