Reklama

Reklama

USA: Rosja wysuwa żądania. "Wstępne warunki deeskalacji kryzysu"

Rosjanie odpowiedzieli na propozycje Waszyngtonu w zakresie bezpieczeństwa - ustalił Reuters. Warunkiem wstępnym deeskalacji kryzysu na Ukrainie ma być m.in. wstrzymanie dostaw broni dla ukraińskiej armii i wycofanie już dostarczonej. Rosja nalega również na wycofanie wojsk amerykańskich z Europy Środkowo-Wschodniej - podała agencja RIA. Kreml podkreślił przy tym, że brak reakcji USA na żądania Moskwy, może poskutkować "reakcją", w tym użyciem "środków o charakterze militarno-technicznym".

Rosja oświadczyła w czwartek Stanom Zjednoczonym, że wstępnymi warunkami deeskalacji kryzysu na Ukrainie będzie wstrzymanie dostaw broni na Ukrainę, wycofanie tej już dostarczonej oraz dostosowanie się Kijowa do porozumień mińskich - podała agencja informacyjna RIA.

Ukraina-Rosja: Wycofanie sił amerykańskich z Europy

- Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji złożyło oświadczenie po przekazaniu odpowiedzi Moskwy na propozycje Waszyngtonu w zakresie bezpieczeństwa - ustaliła agencja Reutera.

Rosjanie nalegają również na wycofanie wszystkich sił amerykańskich z Europy Środkowo-Wschodniej - podała RIA.

Reklama

Kilkadziesiąt minut po doniesieniach mediów pojawił się komunikat Kremla. Władze Rosji oświadczyły w czwartek, że w razie "braku gotowości" USA do porozumiewania się w sprawie prawnie wiążących tzw. gwarancji bezpieczeństwa, Moskwa "będzie zmuszona reagować, w tym drogą realizacji środków o charakterze militarno-technicznym".

Zapowiedź ta znalazła się w formalnej odpowiedzi na propozycje Waszyngtonu przedstawione Moskwie na jej żądania w sferze bezpieczeństwa. Jak ocenia agencja Reutera, "środki militarno-techniczne" mogą oznaczać m.in. takie działania, jak rozmieszczenie pocisków i wojsk.

Rosja: Żadna inwazja na Ukrainę nie jest planowana 

Władze Rosji oświadczyły, że "żadna inwazja" na Ukrainę nie jest przeprowadzana ani planowana i że oskarżanie Rosji o odpowiedzialność za eskalację jest próbą okazywania presji na Moskwę.

- Nie ma żadnej "inwazji rosyjskiej" na Ukrainę, o czym od jesieni zeszłego roku mówią na szczeblu oficjalnym USA i ich sojusznicy i nie jest ona planowana - napisano w formalnej odpowiedzi Rosji na propozycje Waszyngtonu przedstawione Moskwie na jej żądania w sferze bezpieczeństwa.

Strona rosyjska oświadczyła następnie, że "twierdzenia, iż Rosja jest odpowiedzialna za eskalację nie mogą być ocenione inaczej, niż jako próba okazania presji i zdeprecjonowania propozycji Rosji w sprawie gwarancji bezpieczeństwa". 

Trwa budowa mostu pontonowego na rzece Prypeć

Na zdjęciach satelitarnych zlokalizowano zbudowany na rzece Prypeć na Białorusi most pontonowy, znajduje się on 6 km od granic Ukrainy. Wywiady państw zachodnich oraz urzędnicy związani z obronnością uważnie śledzą ruchy wokół konstrukcji - poinformowała w czwartek amerykańska stacja CNN.

Relację na żywo z tego, co dzieje się na Ukrainie znajdziesz tutaj.

"Rosja wznosi mosty, szpitale polowe i innego rodzaju infrastrukturę wojskową, dlatego nie możemy brać poważnie ich słów o deeskalacji" - podało CNN, powołując się na zajmujące się sprawą źródło. Zbudowany most mógłby zostać użyty przez rosyjskie wojsko do szturmu na Kijów - oceniła stacja.

Więcej na ten temat przeczytasz tutaj.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy