Reklama

Reklama

USA przekażą Ukrainie nowy sprzęt. Jego wartość przekracza miliard dolarów

USA przekażą kolejny pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy o wartości 1,1 mld dolarów - przekazała rzeczniczka Białego Domu Karine Jean-Pierre. W jego skład wejdą m.in. 18 nowych wyrzutni HIMARS, a także setki pojazdów opancerzonych. Dostaw tych drugich Ukraina będzie musiała spodziewać się jednak w dłuższym terminie.

Nowa transza pomocy zostanie dostarczona w ramach programu Ukraine Security Assistance Initiative (USAI), co oznacza, że broń zostanie zakupiona dla Ukrainy bezpośrednio od producenta, a nie podarowana z inwentarza USA - wyjaśniła Jean-Pierre.

Wojna w Ukrainie. USA przekazały dotychczas 16 wyrzutni HIMARS

Tryb dostaw nowego uzbrojenia wskazuje, że dostawa nie nastąpi prędko. Dotychczas USA przekazały Ukrainie 16 wyrzutni HIMARS, zaś Niemcy i Wielka Brytania 11 gąsienicowych wersji tego systemu M270 MLRS, będących "starszym bratem" wyrzutni, które w wyraźny sposób wspomogły Ukraińców na froncie.

Jak podał w komunikacie Pentagon, oprócz 18 nowych systemów artylerii rakietowej HIMARS, kolejny pakiet zawierać będzie 150 pojazdów opancerzonych HMMWV, 150 pojazdów taktycznych do holowania m.in. haubic, 40 ciężarówek, 22 radary oraz systemy przeciwdronowe, a także sprzęt łączności.

Reklama

Nowa transza oznacza, że łączna wartość dotychczas zadeklarowanej przez USA pomocy wojskowej od początku rosyjskiej inwazji to ponad 16,2 mld dolarów.

Niemcy. "Kolejne dostawy to 'kanibalizacja' Bundeswehry"

Z kolei w Niemczech nie ustaje debata nad dostawami broni dla Ukrainy. W ubiegłym tygodniu Przewodniczący Związku Żołnierzy Niemieckich (Bundeswehrverband) Andre Wuestner włączył się w debatę na temat przekazywania czołgów bojowych do Ukrainy i przestrzegł, że takie działania osłabiają niemiecką armię. 

- To, co jednak z naszego punktu widzenia jako stowarzyszenia zawodowego nie jest możliwe, to przekazanie broni i amunicji Bundeswehry. Każda pojedyncza dostawa prowadzi do osłabienia Bundeswehry - oświadczył Wuestner, dodając, że "wielu w Bundeswehrze obawia się, że ta polityka dalszej 'kanibalizacji' naszych wojsk będzie miała negatywne skutki".

Z drugiej strony ekspertka koalicyjnego FDP ds. obrony Marie-Agnes Strack-Zimmermann w wywiadzie opublikowanym 17 września w gazecie "Mannheimer Morgen" powiedziała, że "to, co Ukraina osiągnęła do tej pory w aspekcie strategiczno-wojskowym, było możliwe tylko dlatego, że została zaopatrzona w odpowiednią broń z Zachodu".

Według niej dalsze dozbrajanie Ukrainy jest niezbędne do zapewnienia Ukrainie zwycięstwa wojny z Rosją.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy