Reklama

Reklama

Umęczone dzieci z Mariupola w zaporoskim szpitalu. Zdjęcie Mileny obiegło świat

W oknach worki z piaskiem i kartony, a na łóżku ranna dziewczynka. Łamiące serce zdjęcie z zaporoskiego szpitala pediatrycznego obiegło światowe media.

Na fotografii widać 13-letnią Milenę. Dziewczynka, jak opisuje autor zdjęcia William Keo, została wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną po tym, jak podczas wojny została ranna w szczękę. Nastolatka została ewakuowana z okupowanego przez Rosjan Mariupola.

Zaporoże - jak skomentował autor reportażu z tamtejszego szpitala Pierre Alonso - stało się łożem dla umęczonych dzieci. 

Wojna w Ukrainie. Katastrofa Mariupola

Sytuacja ludności cywilnej w tym mieście jest dramatyczna. Mariupol - porównywany do oblężonego Aleppo i Warszawy w 1944 r. - jest bombardowany i ostrzeliwany, pozbawiony elektryczności, wody pitnej i sieci komórkowej. 

Reklama

- Śmierć, ciała na ulicach, niekończące się ostrzały, izolacja miasta i rosyjskie radio, wzywające miasto do poddania się - tak dwaj reporterzy agencji AP, operator Mstisław Czernow i fotograf Jewhen Małoletka, relacjonują sytuację w oblężonym mieście, z którego udało im się już ewakuować. 

Reporterzy byli ostatnimi dziennikarzami, którzy wyjechali z Mariupola. Pracowali, ryzykując życiem w ostrzeliwanym mieście, ponieważ mieli poczucie, że ich materiały - przekazywane z wielkim trudem - stanowiły jedyne źródło informacji o sytuacji w oblężonym mieście. To oni byli autorami zdjęć zbombardowanego szpitala i rannych ciężarnych kobiet, które rosyjskie władze i media próbowały zdezawuować jako fake newsy. 

Relacjonowali, jak dzień po dniu miasto było bombardowane i systematycznie zrównywane z ziemią. Opowiadali o zwłokach na ulicach, zabitych dzieciach i niemowlętach, masowych grobach, w których chowano zmarłych.

Rada miejska Mariupola: Mieszkańcy przymusowo wywożeni

Rada miejska Mariupola donosi tymczasem o przymusowych wywózkach mieszkańców tego miasta w głąb Rosji. Jak przekazano, do nielegalnej deportacji wyznaczono 15 tys. osób, wywieziono już 6 tys. Wcześniej Mariupola nie uwzględniono w planie ewakuacji cywilów z oblężonych miast dziewięcioma korytarzami humanitarnymi.

Części mieszkańcom udało się wcześniej uciec do leżącego 220 kilometrów na północny zachód Zaporoża. To w tamtejszym szpitalu pediatrycznym leczone są ranne dzieci. 

Jak wynika z danych ukraińskiej prokuratury generalnej, od rozpoczętej 24 lutego inwazji Rosji na Ukrainę w kraju zginęło 128 dzieci, a 172 zostało rannych


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy